Tego obowiązku nie da się już uniknąć. Mieszkańcy bloków mają czas tylko do 2026 roku

tulodz.pl 7 godzin temu

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda jednoznacznie opowiedziała się za zaostrzeniem zasad dotyczących żywności dostępnej w szkołach. W rozmowie z Radiem Zet wskazała, iż produkty typu fast food nie powinny mieć miejsca w placówkach oświatowych. Podkreśliła, iż ograniczenia są potrzebne szczególnie tam, gdzie dzieci spędzają większość dnia i podejmują codzienne wybory żywieniowe.

Jak zaznaczyła, jej stanowisko wynika nie tylko z funkcji publicznej, ale także z doświadczenia osobistego. „Jestem zwolenniczką tego, by ograniczać to, co jest zakazane” – powiedziała. Dodała również, iż jako babcia nie chciałaby, aby jej wnuk miał łatwy dostęp do tego typu jedzenia w szkole.

Szczególnie dużo kontrowersji budzi kwestia kofeiny. Minister zdrowia przyznała, iż wycofanie się z zakazu sprzedaży napojów zawierających kofeinę mogło nastąpić zbyt wcześnie. – Być może było za wcześnie. Będziemy próbowali ponownie – zapowiedziała Sobierańska-Grenda. Jednocześnie podkreśliła, iż wprowadzenie takich ograniczeń wymaga ścisłej współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej, ponieważ regulacje dotyczą całego systemu oświaty.

Kawa w szkołach: wycofany zakaz mimo wcześniejszych planów

Pierwotny projekt przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia zakładał całkowity zakaz sprzedaży kawy w placówkach oświatowych. Propozycja ta była odpowiedzią na sygnały zgłaszane przez rodziców i dyrektorów szkół do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Argumentowano, iż kofeina nie jest wskazana dla dzieci i młodzieży, zwłaszcza w kontekście ich rozwoju i koncentracji.

Ostatecznie jednak resort zmienił stanowisko. Z dokumentów opublikowanych przez Rządowe Centrum Legislacji wynika, iż decyzja była efektem konsultacji publicznych. Jedną z organizacji, która apelowała o wycofanie zakazu, było Polskie Stowarzyszenie Vendingu. Zrzesza ono firmy obsługujące automaty sprzedające napoje i przekąski, które często znajdują się na terenie szkół.

Wycofanie zakazu nie oznacza jednak końca dyskusji. Minister zdrowia jasno wskazała, iż temat powróci. Jej zdaniem ograniczenie dostępu do kofeiny w szkołach byłoby uzasadnione z punktu widzenia zdrowia publicznego.

Ministerstwo Zdrowia: zdrowie dzieci ważniejsze niż interes biznesu

Resort zdrowia podkreśla, iż decyzje w sprawie żywienia uczniów nie są podejmowane pod wpływem presji ze strony firm ani organizacji branżowych. Jolanta Sobierańska-Grenda stanowczo zaznaczyła, iż w trakcie prac nad regulacjami nie prowadziła rozmów z przedstawicielami biznesu zajmującego się sprzedażą produktów w szkołach.

„Żaden z właścicieli żadnych szaf czy sprzedaży nie rozmawiał ze mną na ten temat. Jako Ministerstwo Zdrowia pokazujemy, iż staramy się być naprawdę odporni na lobby, na biznes, bo zależy nam na zdrowiu dzieci. Myślę i wierzę, iż pracownicy Ministerstwa Zdrowia nie są pod wpływem lobbystów” – podkreśliła minister.

To stanowisko wskazuje na jednoznaczny kierunek polityki zdrowotnej państwa. W centrum działań znajduje się ograniczenie dostępu do produktów uznawanych za niekorzystne dla zdrowia młodych ludzi, choćby jeżeli oznacza to sprzeciw części branży.

Nowe jadłospisy w szkołach od września 2026 roku

Zmiany obejmą nie tylko ofertę sklepików szkolnych, ale również posiłki serwowane w stołówkach. Nowe rozporządzenie, które zacznie obowiązywać od 1 września 2026 roku, wprowadza obowiązek modyfikacji jadłospisów w placówkach, gdzie podawane są co najmniej trzy posiłki dziennie.

W takich szkołach minimum raz w tygodniu uczniowie będą musieli otrzymać obiad przygotowany na bazie nasion roślin strączkowych, bez dodatku produktów pochodzenia zwierzęcego. Oznacza to, iż w menu pojawią się m.in. dania z soczewicy, ciecierzycy czy fasoli w wersji całkowicie roślinnej.

To element szerszej strategii promowania zdrowszych nawyków żywieniowych wśród dzieci i młodzieży. Resort zdrowia chce w ten sposób ograniczyć nadmiar tłuszczów nasyconych i zwiększyć udział produktów roślinnych w diecie uczniów.

Nowe regulacje obejmą wszystkie jednostki systemu oświaty, w których funkcjonują stołówki i sklepiki szkolne. Oznacza to, iż zmiany będą miały charakter powszechny i obejmą miliony uczniów w całym kraju.

Idź do oryginalnego materiału