Teściowa pragnie usunąć mnie z mieszkania!

newskey24.com 12 godzin temu

Bogna i Łukasz ślubujemy się sześć lat temu. Po narodzinach naszego syna Kacpra decydujemy się sprzedać kawalerkę, wziąć kredyt hipoteczny i kupić większe mieszkanie, bo wiemy, iż niedługo Kacper będzie potrzebował własnego pokoju, a my potrzebujemy miejsca dla nas dwojga.

Obejrzymy nowe lokum i przy zakupie wpisujemy je na nazwisko Bogny, więc jest jedyną właścicielką. Ponieważ nabywamy go w trakcie małżeństwa, w razie rozwodu majątek podzieli się po równo między Bognę i Łukasza, chyba iż udowodnimy, iż nasz wkład pochodzi z pieniędzy ze sprzedaży przedmałżeńskiej kawalerki Bogny.

Kiedy kupujemy własne mieszkanie, nie wyobrażamy sobie, iż rozwód może kiedyś stanowić problem. Jednak coś się psuje może po prostu się nudzimy, może życie nas po prostu przytłacza.

Łukasz zdaje się omawiać swoje obawy z matką, Jadwigą. Jest przekonany, iż szuka mądrej rady, ale okazuje się, iż ma zupełnie inny cel.

Niedawno Jadwiga dzwoni i mówi, iż przyjdzie na obiad. Zaniepokoi mnie jej wizyta, bo zwykle sami ją zapraszamy. Rodzic Łukasza rzadko nas odwiedza, tłumacząc to niewygodnym dojazdem. Myślę, iż nie przyjeżdża tu po to, by zobaczyć wnuka. Postanawiam przygotować obiad i ciasto.

Jadwiga przychodzi, kiedy Łukasz pozostało w pracy. Ja stoję przy stole i nakrywam. Nie rozmawia najpierw z Kacprem, od razu przechodzi do sedna.

Bogno, musimy poważnie porozmawiać. Słyszałam, iż Ty i Łukasz macie problemy i iż w razie rozwodu Kacper zostanie w skarpetkach.

Zamarzam.

Skąd ten pomysł, żebyśmy się rozwiedli? pytam natychmiast. I po co wtrącasz się w podział naszego majątku? Rozmawialiśmy już kiedyś o tym, co zrobić w razie rozwodu.

Nie jestem zadowolona z tego, co się dzieje. Wiem, iż dziś żony często wykradają mężom mieszkania. Dlatego domagam się, żebyś już teraz podzieliła połowę mieszkania na mojego syna, żeby nie zostałyście na ulicy.

Czuję się zdruzgotana.

Czy wiesz, iż połowa naszego mieszkania została kupiona z pieniędzy ze sprzedaży mojej przedmałżeńskiej kawalerki? A ja spłacałam kredyt po urlopie macierzyńskim.

Jadwiga odpowiada: W trakcie rozwodu cały majątek nabyty podczas małżeństwa musi zostać podzielony po równo.

Czy rozmawiałaś o tym z Łukaszem?

Nie zamierzam. Mężczyźni nie powinni się w to mieszać. Sama podejmę decyzję.

Proszę, posłuchaj mnie! Nie będę z tobą dyskutować. My, Łukasz i ja, możemy samodzielnie zdecydować, co zrobić, bez twojej ingerencji. Dziękuję za dobrą radę, ale odmawiam dalszej rozmowy. Możesz poczekać, aż łódź wróci z pracy, ja idę na spacer, a ty w tym czasie wyjdziesz.

Wstaję, by się ubrać, a po trzech minutach słyszę trzask drzwi. Łukasz wraca z pracy pół godziny po wyjściu Jadwigi i jest zdziwiony, iż matka go nie poczekała. Staram się spokojnie opowiedzieć mu całą wymianę zdań z teściową. Gdy emocje opadają, Łukasz mówi, iż nic nie wie o planach matki i nie rozmawiał z nią o tym.

Obiecuje, iż poważnie porozmawia z Jadwigą, by nie poruszała już takich tematów. Po jej wyjściu długo nie mogę się uspokoić może powiedziałam coś niepotrzebnego, ale uważam, iż trzeba postawić granice, choćby wobec krewnych.

Idź do oryginalnego materiału