Teściowie opiekują się starszą wnuczką, o młodszą choćby nie pytają. "Mąż się wkurzył"

gazeta.pl 2 godzin temu
Rodzinne relacje wśród dorosłych bywają skomplikowane. Problem pojawia się, jeżeli zaczynają wpływać na dzieci. Zwłaszcza wtedy, gdy jedne czują się wyróżniane, a inne pomijane.
Relacja wnuków z dziadkami może nieść wiele pozytywnego, zarówno dla seniorów, jak i dla najmłodszego pokolenia. Bywa jednak, iż dziadkowie, świadomie lub nie, faworyzują jedno z wnucząt. To może rodzić nie tylko napięcia w rodzinie, ale także wpływać na samoocenę i poczucie własnej wartości u dziecka.

REKLAMA







Zobacz wideo Czym jest szczęście? Przedszkolaki odpowiadają



Teściowie ubóstwiają starszą wnuczkę. "Niańczą ją na skinienie"
Jedna z mam podzieliła się z nami swoją historią. W mailu opisała, jak wygląda jej rodzinna sytuacja. "Moi teściowie mają dwóch synów i dwie wnuczki. Nasza córka jest tą młodszą" - zaczęła kobieta. "Od zawsze wiemy, iż starsza wnuczka to ich oczko w głowie. Niańczą ją i zajmują się nią na skinienie rodziców, o naszą córkę w ogóle choćby nie pytają, nie dzwonią, nie odwiedzają. Myśleliśmy, iż problemem jest większa odległość, bo nie mieszkamy w tym samym mieście, ale mamy do siebie raptem pół godziny samochodem" - wyjaśnia autorka listu do redakcji eDziecka.


Nie przyjęli zaproszenia. "Miarka się przebrała"
"Między dziewczynkami są trzy lata różnicy. Starsza wnuczka chodzi już do zerówki, nasza zaczęła przedszkole. Niedawno dzieci przygotowywały przedstawienie z okazji święta babć i dziadków. Córeczka była podekscytowana, bo miała krótki wers do wypowiedzenia. Zaprosiliśmy babcię i dziadka na wydarzenie, a teściowa stwierdziła, iż niestety nie przyjdą, bo nie mogą wziąć w pracy wolnego. Było nam przykro, ale miarka przebrała się, gdy okazało się, iż przyjęli zaproszenie na przedstawienie do starszej wnuczki" - relacjonuje kobieta. I dodaje, iż jej mąż "nieźle się wkurzył". "Zadzwonił do rodziców i zapytał, dlaczego tak potraktowali naszą córkę. Teściowa choćby nie udawała, iż jej przykro. Uznała, iż młodsza córka jest 'zbyt mała, by coś pamiętać', iż będą ją odwiedzać, gdy podrośnie. Mąż skwitował, iż wtedy będzie za późno.
Faworyzowanie to problem. Potwierdzają to badania
Relacje w rodzinie nie zawsze układają się symetrycznie. Problem pojawia się jednak w momencie, w którym rodzice lub dziadkowie otwarcie pokazują, iż bliżej im do jednego wnuka i robią to kosztem relacji z drugim dzieckiem.
- Faworyzowanie jednego wnuka rzadko jest świadomym działaniem, ale dzieci bardzo gwałtownie wyczuwają różnice w uwadze i zaangażowaniu dorosłych. choćby subtelne sygnały mogą wpływać na poczucie własnej wartości oraz relacje między rodzeństwem. najważniejsze jest nie tyle identyczne traktowanie wszystkich dzieci, ile budowanie u każdego z nich poczucia bycia ważnym i zauważonym - wyjaśnia dla portalu eDziecko.pl Katarzyna Ostrowska, pedagożka i terapeutka.



Badania przeprowadzone w 2025 roku i opublikowane na łamach "Innovation in Aging" nad relacjami międzypokoleniowymi pokazują, iż faworyzowanie wnuków nie zawsze przynosi pozytywne skutki, choćby dla tych uznawanych za "ulubieńców". Analiza dotycząca postrzeganego faworyzowania przez babcie wykazała, iż osoby, które czuły się wyróżniane, częściej doświadczały obciążenia emocjonalnego i wyższego poziomu objawów depresyjnych. Naukowcy sugerują, iż może to wynikać z większej odpowiedzialności emocjonalnej wobec dziadków lub presji związanej z uprzywilejowaną rolą w rodzinie.
Doświadczyłaś/eś faworyzowania? Chcesz podzielić się swoją historią? Napisz: agatagp@agora.pl.
Idź do oryginalnego materiału