SANOK. – Sytuacja została opanowana, a priorytetem było bezpieczeństwo dzieci i młodzieży – przekazują dyrekcje sanockich placówek po wczorajszym Alercie RCB.
Wojsko poderwało myśliwce, a mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego dostali alert o zagrożeniu atakiem z powietrza w czasie czwartkowego nalotu Rosji na zachód Ukrainy. Jeden z rosyjskich dronów uderzył 4 kilometry od granicy z Polską. Nie odnotowano jednak jej naruszenia – podał Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Wczorajszy Alert RCB i reakcja sanockich podstawówek
Wczoraj w godzinach południowych mieszkańcy województwa lubelskiego i podkarpackiego otrzymali na telefony pilne powiadomienia od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ostrzegające przed zagrożeniem atakiem z powietrza. W mieście rozległ się również dźwięk syren alarmowych. Sytuacja natychmiast zmobilizowała do działania dyrekcje, nauczycieli oraz personel administracyjny w placówkach oświatowych.
Zobacz też:
PILNE! Syreny alarmowe w Sanoku i Alert RCB. „Zagrożenie atakiem z powietrza”
Oświadczenia dyrekcji szkół podstawowych
W oficjalnych komunikatach zamieszczonych w mediach społecznościowych dyrekcje sanockich podstawówek szczegółowo podsumowały wczorajszy przebieg wydarzeń i podziękowały rodzicom za wyrozumiałość oraz spokój.
Szkoła Podstawowa nr 1 im. gen. Bronisława Prugara-Ketlinga
W oficjalnym komunikacie dyrekcja „Jedynki” przekazała:
„Drodzy Rodzice, Dzisiaj o godzinie 12.04 otrzymaliśmy Alert RCB (ogłoszony dla województwa lubelskiego i podkarpackiego) o zagrożeniu atakiem z powietrza. Działania jakie podjęliśmy w związku z tym:
1. Dyrektor natychmiast nawiązał kontakt z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Sanoku celem uzyskania informacji czy zagrożenie dotyczy Sanoka lub najbliższej okolicy oraz na ile jest realne.
2. Uzyskaliśmy informację iż nie ma bezpośredniego zagrożenia dla miasta i najbliższego regionu. Polecono być w gotowości i śledzić informacje od służb.
3. Dyrektor zalecił wyznaczonemu pracownikowi prowadzenie nasłuchu radiowego oraz stały dyżur przy telefonie.
4. Dyrektor zalecił pracownikom obsługi i nauczycielom przygotowanie się na ewentualne przejście z dziećmi do miejsc schronienia w szkole, pozostanie w gotowości i zabranie na lekcję włączonych telefonów, nie informowanie dzieci o potencjalnym zagrożeniu aby nie wywoływać paniki.
5. Dyrektor był przez cały czas trwania alertu w stałym kontakcie telefonicznym z Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego, a szkoła była w pełni gotowa do ewakuowania dzieci do miejsca schronienia. Zalecenia służb były "być w gotowości, nie ma bezpośredniego zagrożenia"
6. Po odwołaniu alertu szkoła zaczęła pracować w normalnym trybie.
Nasza szkoła jest przygotowana na tego typu sytuacje. Wszyscy pracownicy, każdego szczebla wiedzą jak postępować by zapewnić pełne bezpieczeństwo Państwa dzieci bez wywoływania u nich traumy. Dziękujemy za zaufanie” – informuje Szkoła Podstawowa nr 1 im. gen. Bronisława Prugara-Ketlinga.
Szkoła Podstawowa nr 8 w Sanoku
Również w Szkole Podstawowej nr 8 sytuacja była wczoraj pod pełną kontrolą. W komunikacie skierowanym do rodziców dyrekcja przekazała:
„Szanowni Państwo, w związku z wczorajszym Alertem RCB dotyczącym zagrożenia atakiem z powietrza informujemy, iż po otrzymaniu komunikatu niezwłocznie podjęliśmy działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa uczniom i pracownikom szkoły. Uczniowie zostali odprowadzeni w bezpieczne miejsce i pozostali pod opieką nauczycieli oraz pracowników szkoły, zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Około godz. 12:30 alert został odwołany, a zajęcia w szkole odbywały się zgodnie z planem. Dziękujemy Państwu za zaufanie i spokój w tej sytuacji” – informuje Dyrektor Szkoły.
Po wczorajszym oficjalnym odwołaniu ostrzeżenia przez RCB obie placówki płynnie wróciły do codziennego trybu pracy. Wydarzenia pokazały, iż procedury reagowania kryzysowego w sanockich szkołach podstawowych funkcjonują sprawnie, a kadra pedagogiczna zachowała zimną krew w trudnym momencie.
Zobacz też:
Gdzie ukryć się w Sanoku w razie niebezpieczeństwa? Mamy raport o stanie miejskich schronów
Do wczorajszych wydarzeń odniósł się także burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski, który wydał oficjalne wyjaśnienie dla mieszkańców:
– Dzisiejszy alarm ogłoszony dzięki syren, a następnie komunikat o jego odwołaniu, były realizacją obowiązujących procedur bezpieczeństwa. Miasto Sanok podejmuje takie działania na podstawie informacji i poleceń przekazywanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, służby wojewódzkie oraz adekwatne instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Naszym obowiązkiem jest niezwłocznie przekazać mieszkańcom otrzymany komunikat i zastosować wskazane procedury. Nie są to decyzje podejmowane samodzielnie przez władze miasta. Dziękuję dyrektorom szkół, nauczycielom, pracownikom miejskich jednostek i służbom za szybką reakcję oraz mieszkańcom za zachowanie spokoju i śledzenie oficjalnych informacji– podkreślił burmistrz.
Włodarz miasta odniósł się również do kwestii tzw. bezpiecznych miejsc, wyjaśniając, iż w pierwszej kolejności schronienia należy szukać w budynku, w którym aktualnie się przebywa – przechodząc na niższą kondygnację, do piwnicy, wewnętrznego korytarza lub pomieszczenia bez okien – ponieważ liczba miejsc w dedykowanych budowlach ochronnych jest ograniczona. Zapowiedział także dokładną analizę przebiegu działań, aby w przyszłości komunikaty były jeszcze bardziej zrozumiałe dla wszystkich mieszkańców.
Zobacz też:
DONALD TUSK: „Musimy być gotowi na najgorsze” [VIDEO]




![Nauczyciele z Ostrołęki i powiatu odebrali akty awansu. Zobacz pełną listę wyróżnionych [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dsc01640.jpg)



