Gdy Tomek biegnie w stronę mieszkania, myśli o tym wyjątkowym poranku, kiedy jego żona powiedziała mu, iż jest w ciąży. Chcąc ją zaskoczyć, przygotował uroczystą kolację, dbając o to, by na stole nie zabrakło owoców pełnych witamin. Trzy lata prób, by zostali rodzicami, w końcu przyniosły efekt i Tomek nie mógł być bardziej szczęśliwy.
Zanim żona wróciła z pracy, Tomek zajrzał do jubilera na Nowym Świecie i pozwolił sobie na odrobinę szaleństwa kupił Małgorzacie piękne kolczyki, wierząc, iż wywołają uśmiech na jej twarzy. Jednak po powrocie żona była blada i wyraźnie nie miała dobrego nastroju niemal natychmiast poszła się położyć. Tomek, zaniepokojony, chciał zadzwonić po pomoc medyczną, ale Małgorzata zapewniła go, iż wszystko w porządku i poprosiła, by jej nie przeszkadzał.
Wieczór upłynął im na cichej, krótkiej rozmowie przygotowana kolacja została nietknięta. Czas mijał i po kilku miesiącach nadszedł upragniony poród. Pielęgniarka poinformowała ich, iż mają syna.
Kiedy Tomek został poproszony, by poczekał na informacje od położnej, dowiedział się czegoś zupełnie niespodziewanego. Lekarz powiedział mu, iż chłopiec jest w stanie zadowalającym, ale ma pewną wadę nóg, która może utrudnić mu chodzenie. Dodatkowo okazało się, iż Małgorzata już podjęła decyzję nie chce wychowywać dziecka.
Zszokowany, Tomek próbował przekonać Małgorzatę, by jednak nie rezygnowała z syna. Ona jednak uparcie obstawała przy swoim, zignorowała choćby prośby własnej matki. W końcu Tomek zdecydował, iż sam zaopiekuje się synkiem. Spakował rzeczy Małgorzaty, zabezpieczył mieszkanie, a potem kupił łóżeczko i wózek dla malucha, za zebrane oszczędności w złotówkach.
Z ogromną determinacją szuka informacji o chorobie syna, wierząc, iż poradzi sobie mimo trudności. Od znajomych dowiaduje się o kobiecie z pobliskiej wsi na Mazowszu, która mogłaby pomóc. Spodziewając się zobaczyć starą babcię, Tomek zaskoczony staje twarzą w twarz z młodą kobietą o imieniu Bronisława. Bronisława zgadza się pomóc małemu Markowi pod warunkiem, iż Tomek zamieszka z nimi.
Po pół roku Marek już raczkuje po domu Bronisławy. Między Tomkiem a nią kiełkuje uczucie, które z czasem staje się coraz silniejsze. Różnica wieku przestaje mieć znaczenie Tomek otwarcie mówi Bronisławie o swoich uczuciach, a ona odwzajemnia je i zgadza się zostać jego żoną. Od tej chwili Marek zyskuje kochającą mamę, a Tomek wierną towarzyszkę życia.
Dwa lata później, kiedy Tomek, jego nowa żona i Marek są w szpitalu w Warszawie, cieszą się z narodzin drugiego dziecka. W tym momencie spotykają Małgorzatę. Kobieta rozpoznaje syna w biegającym po korytarzu chłopcu i z dumą patrzy na niego z daleka.



![Zwymiotowałam raz, drugi, trzeci. Dziesiąty. Ciąża to dla mnie najgorsza choroba [TAKA PANI URODA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=534;0;540;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/04/20260401-niepowsciagliwe-wymioty-ilu-IK.jpg)

