Trzydzieści osób znalazło się w składzie Wojewódzkiego Zespołu Koordynacji do spraw polityki umiejętności. Akty powołania wręczono w czwartek w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego. Kadencja gremium potrwa pięć lat.
Zespół ma charakter opiniodawczo-doradczy. Jego zadaniem jest łączenie trzech środowisk, które w praktyce rzadko rozmawiają ze sobą bezpośrednio: szkół i uczelni kształcących, pracodawców zgłaszających potrzeby kadrowe oraz instytucji rynku pracy.
Skąd bierze się problem
Rozbieżność między tym, czego uczą szkoły, a tym, czego oczekują firmy, jest zjawiskiem opisywanym od lat w kolejnych raportach. Absolwent kończy kierunek, po czym okazuje się, iż pracodawca i tak musi go doszkolić, bo technologia w branży przesunęła się w innym kierunku niż podstawa programowa.
Skutki ponoszą obie strony. Firmy tracą czas i pieniądze na wdrożenie, a młodzi ludzie zaczynają karierę z kwalifikacjami, które trzeba uzupełniać od pierwszego miesiąca. W regionie, który mierzy się z odpływem młodych mieszkańców, ma to dodatkowy ciężar.
Pięcioletnia kadencja i trzydziestu członków
W zespole zasiedli przedstawiciele administracji, szkolnictwa, nauki, instytucji rynku pracy i organizacji pracodawców. Akty powołania wręczył marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym. Wśród powołanych znalazł się między innymi wicemarszałek Marek Malinowski, a w pracach zespołu uczestniczy też członek zarządu województwa Bogdan Dyjuk.
- Chodzi o to, żeby decyzje o kierunkach kształcenia zapadały z wiedzą o tym, jakich kompetencji rzeczywiście brakuje na rynku. Do tego potrzebna jest stała rozmowa, a nie doraźne konsultacje - mówił marszałek Łukasz Prokorym.
Pięcioletnia kadencja wykracza poza cykl budżetowy i poza jedną kadencję samorządu. To rozwiązanie celowe: efekty zmian w kształceniu widać dopiero po kilku latach, gdy przez system przejdzie pierwszy rocznik uczący się według nowych założeń.
Doradztwo, a nie decyzje
Warto zachować proporcje. Zespół jest ciałem doradczym, nie ma uprawnień do samodzielnego tworzenia kierunków kształcenia ani do rozdzielania środków. Jego siłą ma być rekomendacja oparta na danych i na zgodzie kilku środowisk naraz.
Praktyczna wartość takiego gremium zależy od tego, czy jego opinie będą brane pod uwagę przy konkretnych rozstrzygnięciach: przy zatwierdzaniu nowych kierunków w szkołach branżowych, przy konstruowaniu konkursów na szkolenia czy przy podziale funduszy na kształcenie ustawiczne.
- Rynek pracy w Podlaskiem zmienia się szybciej niż programy nauczania. Zadaniem zespołu jest skrócenie tego dystansu - wskazywał Bogdan Dyjuk.
Pierwsze posiedzenie zespołu odbyło się bezpośrednio po wręczeniu aktów powołania. Kolejnym krokiem ma być ustalenie harmonogramu prac i wskazanie obszarów, od których gremium zacznie analizy.
Podobne gremia powstają w tej chwili we wszystkich województwach, a ich utworzenie wynika ze Zintegrowanej Strategii Umiejętności. Wspólna konstrukcja ma pozwolić na porównywanie danych między regionami i wymianę rozwiązań, które gdzieś już zadziałały.










