Twój syn jest taki nudny

twojacena.pl 2 godzin temu

Twój syn jest taki nudny nic z niego nie będzie!

Zofia zastygła w drzwiach, ledwie nie upuszczając tortu z rąk. Matka patrzyła na nią z niezadowoleniem, jakby Zofia zawiniła.

Mamo, o czym ty mówisz? postawiła tort na stole. Co ma do tego Miłka?
Ma to, iż już w siódmej klasie, a wciąż w zwykłej szkole! podniosła głos. Żadnych specjalizacji, żadnych rozszerzeń. Jak ma dostać się na porządne studia? Jak ma coś osiągnąć?

Zofia przygryzła wargę. Rozmowa toczyła się po znanym schemacie, a w piersi rozgorzało uczucie niesprawiedliwości.

Mamo, Miłek dobrze się uczy. Ma piątki z większości przedmiotów. Chodzi na korepetycje z matematyki, chce związać życie z programowaniem, tak jak Tomek.
Właśnie! matka załamała ręce. Programowanie! Siedzieć przed komputerem, jak twój Tomek. Zwykła praca, zwykła pensja. A ty? Nauczycielka! Korepetytorka! Grosze zarabiasz. W ogóle was stać na porządne jedzenie dla dziecka?

Zofia zacisnęła pięści. Słowa matki uderzały w najczulsze miejsca. Owszem, z Tomkiem nie byli bogaci, musieli oszczędzać. Ale ich syn Miłek był szczęśliwy.

U nas wszystko w porządku. I Miłek jest szczęśliwy.
Szczęśliwy! matka prychnęła z niedowierzaniem i podeszła do okna. A syn Witka, to dopiero skarb. Antoś chodzi do szkoły z angielskim od pierwszej klasy! Wyobrażasz? Już płynnie mówi. Witek z Basią dbają o niego, nie żałują pieniędzy.

Zofia milczała. Brat zawsze był ulubieńcem. Otwarł mały biznes, kupił większe mieszkanie, jego żona Basia nie pracowała, zajmowała się domem i synem. I za każdym razem matka nie omieszkała porównać ich rodzin.

Antoś to zdolny chłopak! ciągnęła matka cieplejszym tonem. Z niego na pewno coś będzie. Witek mówi, iż planują wysłać go za granicę na kurs językowy. W trzynaście lat! To dopiero troska o przyszłość, to perspektywy. A nie ta wasza zwykła szkółka.

Zofia podeszła bliżej. Matka miała napięte ramiona, twarz surową.

Mamo, rozumiem, iż chcesz, by wnuki odnosiły sukcesy. Ale Miłek nie jest gorszy od Antka. Po prostu mają różne ścieżki.
Różne ścieżki! matka odwróciła się gwałtownie. Jedna prowadzi na szczyt, do sukcesu. A druga do wegetowania w szarości i biedzie. Tego chcesz dla syna? Żeby żył w nędzy?

Coś ścisnęło się w środku Zofii.

Mamo, nie jesteśmy biedni. Żyjemy na swoim. A Miłek wyrośnie na dobrego człowieka. Mądrego, życzliwego, pracowitego.
Pracowitego! matka parsknęła. To za mało, Zosieńko. Trzeba mieć znajomości, pieniądze, prestiżowe wykształcenie. A co ma Miłek? Zwykłą szkołę i matkę-nauczycielkę, która ledwo wiąże koniec z końcem.

Zofia od

Idź do oryginalnego materiału