W 2026 roku Uniwersytet Warszawski obchodzi 210-lecie istnienia. O znaczeniu jubileuszu, historii i przyszłości uczelni, sukcesach studentów, rozwoju medycyny, nowych inwestycjach, sztucznej inteligencji oraz planach na kolejne dekady z prof. Alojzym Z. Nowakiem, rektorem UW, rozmawia dr Anna Modzelewska, rzeczniczka prasowa uczelni.
Anna Modzelewska: Uniwersytet Warszawski ma 210 lat. Czym dla Pana jako rektora jest ten jubileusz?
Alojzy Z. Nowak: Jubileusz 210-lecia jest wyjątkowym momentem dla całej naszej społeczności akademickiej. To okazja, by przypomnieć dorobek wielu pokoleń ludzi związanych z Uniwersytetem, ale także zwrócić uwagę na sposób, w jaki uczelnia zmieniała się wraz z otaczającym ją światem. W swojej historii UW przechodził przez okresy dynamicznego rozwoju, ale spotykał się również z trudnymi wyzwaniami. Niezmiennie jednak jest miejscem nauki, kształcenia kolejnych pokoleń studentów i ważnej debaty o sprawach istotnych dla społeczeństwa. Ta ciągłość i siła naszej wspólnoty akademickiej są dla mnie szczególnie ważne.
Uniwersytet Warszawski powstał w 1816 roku. Od tamtej pory zmienił się świat, zmieniła się Polska, zmieniła się nauka. Nie zniknęła natomiast potrzeba poszukiwania prawdy, prowadzenia niezależnych badań, rzetelnego nauczania i odpowiedzialności za otoczenie, w którym funkcjonujemy.
Dlatego chciałbym, aby 210-lecie nie było wyłącznie okazją do patrzenia wstecz. Historia jest niezwykle ważna, ponieważ buduje naszą tożsamość. Ale najlepszym sposobem uczczenia dorobku poprzednich pokoleń jest rozwijanie Uniwersytetu i tworzenie warunków, dzięki którym ci, którzy przyjdą po nas, będą mogli osiągać sukcesy. Jubileusz powinien więc łączyć pamięć i teraźniejszość z pytaniem o przyszłość.
A gdyby miał Pan wskazać jedną cechę, która przez te 210 lat najlepiej definiowała i przez cały czas definiuje Uniwersytet Warszawski, to co by to było?
Powiedziałbym, iż jest nią zdolność do łączenia tradycji z otwartością na zmianę. Uniwersytet musi chronić swoją tożsamość, autonomię i podstawowe wartości akademickie, ale nie może zamykać się na świat. Gdybyśmy przez 210 lat wyłącznie powtarzali to, co robili nasi poprzednicy – bez reakcji na zmieniające się otoczenie – nie bylibyśmy dziś nowoczesnym uniwersytetem badawczym.
Zmieniają się metody prowadzenia badań, sposób kształcenia, technologie, oczekiwania studentów, charakter rynku pracy i relacje społeczne. Dzisiaj rozmawiamy o sztucznej inteligencji, medycynie cyfrowej, analizie ogromnych zbiorów danych, cyberbezpieczeństwie czy nowych technologiach. Jeszcze kilkanaście lat temu część tych zagadnień nie była obecna w debacie akademickiej w takim stopniu jak obecnie.
Jednocześnie podstawowe wartości Uniwersytetu, wyznaczone przez jego założycieli, pozostają wciąż aktualne: prawda, wolność badań, odpowiedzialność, tolerancja, otwartość, szacunek i dialog. Nowoczesność nie może oznaczać rezygnacji z tych wartości. Przeciwnie – w świecie, w którym coraz trudniej odróżnić informację od dezinformacji, wiedzę od opinii, a treści tworzone przez człowieka od generowanych przez algorytmy, znaczenie Uniwersytetu jako miejsca rzetelnej wiedzy jeszcze bardziej wzrasta.
Czyli jubileusz jest opowieścią bardziej o przyszłości niż o przeszłości?
Powiedziałbym, iż jedno nie może istnieć bez drugiego. Nie można budować przyszłości bez świadomości własnej historii. Uniwersytet Warszawski ma ogromne dziedzictwo i powinniśmy je pokazywać, szczególnie młodym ludziom, którzy rozpoczynają u nas studia. Wchodząc na kampus przy Krakowskim Przedmieściu, stają się częścią wspólnoty, która istnieje od ponad dwóch stuleci.
Ale nie chciałbym, żebyśmy traktowali jubileusz jak zamknięcie pewnego rozdziału. Wręcz przeciwnie – 210 lat to dobry moment, żeby zadać sobie pytanie: jaki Uniwersytet chcemy przekazać następnym pokoleniom?
Dlatego w obchodach ważna jest dla mnie zarówno historia, jak i współczesność: nauka, studenci, absolwenci, rozwój nowych dyscyplin, inwestycje, kooperacja międzynarodowa, kultura i sport akademicki. Uniwersytet to przecież nie budynki i daty. Uniwersytet to ludzie.
Właśnie – studenci. Tegoroczna rekrutacja ponownie pokazała bardzo duże zainteresowanie kształceniem na UW. Ponad 43 tys. kandydatów dokonało 85 tys. rejestracji. Jak Pan odczytuje te wyniki?
Odbieram je przede wszystkim jako wyraz zaufania. Młody człowiek, wybierając uczelnię, podejmuje jedną z ważniejszych decyzji na początku dorosłego życia. Wybiera nie tylko konkretny kierunek, ale również środowisko, w którym spędzi kilka kolejnych lat, ludzi, których spotka, i możliwości, z których będzie mógł korzystać.
Bardzo cieszy mnie, iż tak wiele osób wybiera Uniwersytet Warszawski. W tegorocznej rekrutacji największe zainteresowanie dotyczyło m.in. ekonomii, finansów i rachunkowości, ekonometrii i Data Science, zarządzania oraz psychologii. Jednocześnie ogromną konkurencję obserwowaliśmy na kierunku lekarskim, gdzie na jedno miejsce przypadało niemal 33 kandydatów.
Te wybory wiele mówią również o zmianach zachodzących w społeczeństwie. Młodzi ludzie interesują się nowymi technologiami, analizą danych, ekonomią, zarządzaniem, medycyną, ale także językami, kulturami czy naukami społecznymi. Uniwersytet powinien odpowiadać na te potrzeby, nie rezygnując przy tym z szerokiego, akademickiego modelu kształcenia.
Nie chcemy uczyć wyłącznie fachu w konkretnym zawodzie, ale przede wszystkim samodzielnego i świadomego myślenia, rozwiązywania problemów, współpracy, odpowiedzialności i krytycznego podejścia do informacji. Rynek pracy będzie się bardzo gwałtownie zmieniał. Wiedza specjalistyczna jest istotna, ale równie ważna jest umiejętność uczenia się przez całe życie.
Podstawowe wartości Uniwersytetu, wyznaczone przez jego założycieli, pozostają wciąż aktualne: prawda, wolność badań, odpowiedzialność, tolerancja, otwartość, szacunek i dialog. Nowoczesność nie może oznaczać rezygnacji z tych wartości. Przeciwnie – w świecie, w którym coraz trudniej odróżnić informację od dezinformacji, wiedzę od opinii, a treści tworzone przez człowieka od generowanych przez algorytmy, znaczenie Uniwersytetu jako miejsca rzetelnej wiedzy jeszcze bardziej wzrasta.
prof. Alojzy Z. Nowak, rektor UW










