Z przyjęciami urodzinowymi bywa różnie, a szczególnie wtedy, gdy dzieci (które mają być potencjalnie zaproszone), są w różnym wieku. Właśnie z takim problemem zmierzyła się jedna z mam, która opisała swoją sytuację na portalu Reddit.
REKLAMA
Zobacz wideo Gwiazdy bawiły się na urodzinach Lary Gessler
Przyjęcie dla maluchów i starsi kuzyni w tle
Autorka wpisu planowała wyprawić urodziny dla swojego trzyletniego dziecka w sali zabaw. Na miejscu atrakcją dla dzieci miały być dmuchane zamki, trampolina oraz tor przeszkód. Jak zaznacza, wszystko dostosowane jest dla najmłodszych. Lista gości była niemal gotowa i znalazły się na niej dzieci z przedszkola oraz maluchy przyjaciół rodziny - takie w wieku od dwóch do czterech lat.
Problem pojawił się w momencie, gdy kobieta pomyślała o swoich dwóch siostrzeńcach, którzy mają po 10 lat. Z jednej strony poczuła, iż ich pominięcie może być niezbyt dobrym posunięciem, z drugiej, obawiała się o bezpieczeństwo młodszych dzieci i atmosferę całej imprezy.
Jak napisała w poście: Chyba bym nie chciała, żeby tam przyszli, bo większość dzieci jest mała, a chłopcy mogą być zbyt brutalni (oczywiście nie celowo - przyp. redakcja). Autorka zastanawiała się też, czy taka impreza w ogóle byłaby atrakcyjna dla dziesięciolatków. Martwi się również tym, jak jej decyzja zostanie odebrana przez szwagierkę.
"Wszystko zależy od dziecka"
Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy, a opinie, jak zwykle były podzielone. Część rodziców zachęcała do zaproszenia starszych dzieci. Zdaniem wielu osób dziesięciolatki potrafi świetnie odnaleźć się wśród maluchów lub po prostu mogą bawić się osobno. "Moje dziecko ma prawie jedenaście lat i uwielbia małe dzieci. Oczywiście to zależy od dziecka. Ale większość dzieci w tym wieku doskonale wie, jak bawić się z dużo mniejszymi" - wyznała jedna z kobiet.
Inni zwracali uwagę, iż starsze dzieci wcale nie muszą bawić się z maluchami, bo często same organizują sobie atrakcje i omijają te przygotowane dla najmłodszych. Rodzice radzili jedynie, by na początku jasno przypomnieć o różnicy wieku i zasadach bezpieczeństwa.
"Takie przyjęcia naprawdę bywają trudne"
Podobne doświadczenia ma pani Matylda, mama 7-letniej Oliwii (imiona na prośbę czytelniczki zostały zmienione). - Kiedy Oliwka była mała, zapraszaliśmy po prostu całą rodzinę na przyjęcie, ale w ubiegłym roku córka chciała zorganizować urodziny dla koleżanek z zerówki. I pojawił się problem, co z dziećmi z naszej rodziny. Mieliśmy ich zaprosić, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy. Dzieciaki się nie znają, są dla siebie obce i baliśmy się, iż nie będą się dobrze bawić. Koniec końców dzieci z rodziny przyszły z rodzicami na drugą "imprezę" - opowiada w rozmowie z portalem eDziecko.
A Ty co o tym sądzisz? Jak najlepiej zachować się w takiej sytuacji? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl












