Wrzesień to dla wielu rodzin czas powrotu do szkolnej codzienności. Oznacza to początek roku w szkołach publicznych, a dla wielu polonijnych rodzin – dodatkowo także start zajęć w sobotnich szkołach polskich. To podwójne wyzwanie: logistyczne dla rodziców i psychiczne dla dzieci oraz młodzieży, które muszą odnaleźć się w nowym rytmie dnia i w nowych wymaganiach.

Powrót do szkoły
Szkoły publiczne rozpoczynają naukę zwykle pod koniec sierpnia lub na początku września. To czas dużych zmian dla całych rodzin – kończą się wakacje, a dni podporządkowane zostają szkolnemu harmonogramowi. Poranne wstawanie, odwożenie dzieci, zajęcia pozalekcyjne i praca domowa wymagają zarówno od uczniów, jak i od rodziców dobrej organizacji. Szczególnie trudne jest to w rodzinach wielodzietnych, gdzie każde dziecko uczęszcza do innej klasy lub choćby innej szkoły. Wielu rodziców żartuje, iż wrzesień to „drugi Nowy Rok” – czas postanowień, zmian… i nieuchronnego stresu.
Dzieci i młodzież z kolei muszą odnaleźć się w nowych klasach, często z nowymi nauczycielami i kolegami. Największe emocje towarzyszą tym, którzy rozpoczynają kolejny etap: pierwszoklasiści, uczniowie middle school czy ci, którzy wchodzą w mury high school. Dla nich to nie tylko zmiana programu nauczania, ale także wyzwanie psychiczne – nowe grupy rówieśnicze, konieczność zdobycia akceptacji i odnalezienia swojego miejsca w społeczności szkolnej.
Inwestycja w tożsamość
Na tym jednak obowiązki wielu polskich dzieci się nie kończą. W weekend, gdy ich amerykańscy rówieśnicy odpoczywają po tygodniu pełnym zajęć, młodzi Polacy udają się do sobotnich szkół polonijnych. Tam uczą się języka polskiego, literatury, historii i geografii, a także religii i tradycji. To wymagający rytm – sześć dni w tygodniu wypełnionych nauką.
Rodzice często przyznają, iż decyzja o zapisaniu dzieci do polskiej szkoły nie była łatwa. To oznacza mniej wolnych sobót, mniej okazji do rodzinnych wyjazdów czy sportowych treningów. A jednak setki polskich rodzin w całych Stanach co roku podejmują to wyzwanie. Dlaczego? Bo szkoła sobotnia to nie tylko nauka języka. To także spotkania z rówieśnikami o podobnym pochodzeniu, pielęgnowanie więzi z ojczyzną i budowanie dumy z własnych korzeni.
Wielu dorosłych podkreśla po latach, iż to właśnie sobotnia szkoła pozwoliła im zachować język i świadomość narodową, która stała się wartością w dorosłym życiu. To, iż szkoły polonijne przez cały czas istnieją i działają prężnie w wielu stanach, jest w znacznej mierze zasługą tych właśnie dorosłych – polonijnych pedagogów, ale i rodziców. To oni, często po całym tygodniu pracy, wstają w sobotę rano i zawożą swoje dzieci na lekcje. To oni wspierają nauczycieli, organizują akademie, uroczystości i pikniki. Bez tej energii polskie szkoły w Ameryce nie przetrwałyby, a kolejne pokolenia straciłyby kontakt z językiem i kulturą swoich przodków.
Jak ułatwić start?
Wrzesień w polonijnych domach w USA jest więc czasem szczególnym – to nie tylko powrót do szkolnej rutyny, ale także sprawdzian wytrwałości, organizacji i przywiązania do tradycji. Dla dzieci oznacza więcej obowiązków, ale i szansę, by wyrosnąć na osoby dwujęzyczne i dwukulturowe. Dla rodziców to wysiłek logistyczny, ale też inwestycja w przyszłość. A dla całej polonijnej wspólnoty – dowód, iż choćby tysiące kilometrów od Polski można pielęgnować narodową tożsamość i przekazywać ją kolejnym pokoleniom.
Eksperci doradzają, by w pierwszych tygodniach września dać dzieciom czas na adaptację. Regularny rytm dnia, odpowiednia ilość snu i wspólne rozmowy o szkolnych przeżyciach mogą zmniejszyć stres. W przypadku rodzin polonijnych warto szczególnie docenić wysiłek młodych ludzi, którzy w soboty zamiast wolnego wybierają dodatkową naukę. Wsparcie i pochwały pomagają im odczuwać dumę z tego, iż rozwijają się w dwóch systemach edukacyjnych jednocześnie.
Warto pamiętać też o tym, iż wrzesień to miesiąc wyzwań, ale i nowych możliwości. Szkoły publiczne otwierają drogę do codziennej edukacji, a szkoły polonijne – do pielęgnowania języka i kultury. Dzięki wsparciu rodziny i odpowiedniej organizacji młodzi ludzie mogą przekształcić ten wymagający czas w doświadczenie, które wzmocni ich zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie.
WEM
1. Ustalcie stały harmonogram dnia
- Godzina pobudki i pójścia spać taka sama każdego dnia.
- Stałe godziny posiłków i odrabiania lekcji.
- Włączcie w harmonogram krótkie chwile na wspólne rozmowy lub zabawę.
2. Przygotujcie dzieci do rytmu szkolnego wcześniej
- Kilka dni przed szkołą przesuwajcie godzinę wstawania o 1-30 minut wcześniej.
- Ustalcie stałe wieczorne rytuały – kąpiel, czytanie, wyciszenie przed snem.
3. Rozmawiajcie o emocjach
- Zadawajcie proste pytania: „Co było dziś fajnego?”, „Co Cię zmartwiło?”
- Wspierajcie dzieci w wyrażaniu uczuć i pomagajcie znaleźć rozwiązania problemów.
4. Wyznaczajcie małe cele i nagrody
- Cele: uporządkowane przybory, odrobione lekcje, przygotowany strój do szkoły.
- Nagrody: wspólny spacer, ulubiona kolacja, zabawa czy krótki ekranowy czas.
5. Znajdźcie czas na wspólny relaks i aktywność
- Wspólny ruch: spacer, rower, gra w piłkę.
- Krótkie chwile relaksu dla wszystkich: muzyka, czytanie, medytacja.
- Śmiech i zabawa wzmacniają więzi i obniżają napięcie.