Uwaga, pierwszy dzwonek!

bialyorzel24.com 13 godzin temu

Wrzesień to dla wielu rodzin czas powrotu do szkolnej codzienności. Oznacza to początek roku w szkołach publicznych, a dla wielu polonijnych rodzin – dodatkowo także start zajęć w sobotnich szkołach polskich. To podwójne wyzwanie: logistyczne dla rodziców i psychiczne dla dzieci oraz młodzieży, które muszą odnaleźć się w nowym rytmie dnia i w nowych wymaganiach.

Eksperci doradzają, by w pierwszych tygodniach września dać dzieciom czas na adaptację. Fot. Archiwum WEM

Powrót do szkoły

Szkoły publiczne rozpoczynają naukę zwykle pod koniec sierpnia lub na początku września. To czas dużych zmian dla całych rodzin – kończą się wakacje, a dni podporządkowane zostają szkolnemu harmonogramowi. Poranne wstawanie, odwożenie dzieci, zajęcia pozalekcyjne i praca domowa wymagają zarówno od uczniów, jak i od rodziców dobrej organizacji. Szczególnie trudne jest to w rodzinach wielodzietnych, gdzie każde dziecko uczęszcza do innej klasy lub choćby innej szkoły. Wielu rodziców żartuje, iż wrzesień to „drugi Nowy Rok” – czas postanowień, zmian… i nieuchronnego stresu.

Dzieci i młodzież z kolei muszą odnaleźć się w nowych klasach, często z nowymi nauczycielami i kolegami. Największe emocje towarzyszą tym, którzy rozpoczynają kolejny etap: pierwszoklasiści, uczniowie middle school czy ci, którzy wchodzą w mury high school. Dla nich to nie tylko zmiana programu nauczania, ale także wyzwanie psychiczne – nowe grupy rówieśnicze, konieczność zdobycia akceptacji i odnalezienia swojego miejsca w społeczności szkolnej.

Inwestycja w tożsamość

Na tym jednak obowiązki wielu polskich dzieci się nie kończą. W weekend, gdy ich amerykańscy rówieśnicy odpoczywają po tygodniu pełnym zajęć, młodzi Polacy udają się do sobotnich szkół polonijnych. Tam uczą się języka polskiego, literatury, historii i geografii, a także religii i tradycji. To wymagający rytm – sześć dni w tygodniu wypełnionych nauką.

Rodzice często przyznają, iż decyzja o zapisaniu dzieci do polskiej szkoły nie była łatwa. To oznacza mniej wolnych sobót, mniej okazji do rodzinnych wyjazdów czy sportowych treningów. A jednak setki polskich rodzin w całych Stanach co roku podejmują to wyzwanie. Dlaczego? Bo szkoła sobotnia to nie tylko nauka języka. To także spotkania z rówieśnikami o podobnym pochodzeniu, pielęgnowanie więzi z ojczyzną i budowanie dumy z własnych korzeni.

Wielu dorosłych podkreśla po latach, iż to właśnie sobotnia szkoła pozwoliła im zachować język i świadomość narodową, która stała się wartością w dorosłym życiu. To, iż szkoły polonijne przez cały czas istnieją i działają prężnie w wielu stanach, jest w znacznej mierze zasługą tych właśnie dorosłych – polonijnych pedagogów, ale i rodziców. To oni, często po całym tygodniu pracy, wstają w sobotę rano i zawożą swoje dzieci na lekcje. To oni wspierają nauczycieli, organizują akademie, uroczystości i pikniki. Bez tej energii polskie szkoły w Ameryce nie przetrwałyby, a kolejne pokolenia straciłyby kontakt z językiem i kulturą swoich przodków.

Jak ułatwić start?

Wrzesień w polonijnych domach w USA jest więc czasem szczególnym – to nie tylko powrót do szkolnej rutyny, ale także sprawdzian wytrwałości, organizacji i przywiązania do tradycji. Dla dzieci oznacza więcej obowiązków, ale i szansę, by wyrosnąć na osoby dwujęzyczne i dwukulturowe. Dla rodziców to wysiłek logistyczny, ale też inwestycja w przyszłość. A dla całej polonijnej wspólnoty – dowód, iż choćby tysiące kilometrów od Polski można pielęgnować narodową tożsamość i przekazywać ją kolejnym pokoleniom.

Eksperci doradzają, by w pierwszych tygodniach września dać dzieciom czas na adaptację. Regularny rytm dnia, odpowiednia ilość snu i wspólne rozmowy o szkolnych przeżyciach mogą zmniejszyć stres. W przypadku rodzin polonijnych warto szczególnie docenić wysiłek młodych ludzi, którzy w soboty zamiast wolnego wybierają dodatkową naukę. Wsparcie i pochwały pomagają im odczuwać dumę z tego, iż rozwijają się w dwóch systemach edukacyjnych jednocześnie.

Warto pamiętać też o tym, iż wrzesień to miesiąc wyzwań, ale i nowych możliwości. Szkoły publiczne otwierają drogę do codziennej edukacji, a szkoły polonijne – do pielęgnowania języka i kultury. Dzięki wsparciu rodziny i odpowiedniej organizacji młodzi ludzie mogą przekształcić ten wymagający czas w doświadczenie, które wzmocni ich zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie.

WEM

1. Ustalcie stały harmonogram dnia

  • Godzina pobudki i pójścia spać taka sama każdego dnia.
  • Stałe godziny posiłków i odrabiania lekcji.
  • Włączcie w harmonogram krótkie chwile na wspólne rozmowy lub zabawę.

2. Przygotujcie dzieci do rytmu szkolnego wcześniej

  • Kilka dni przed szkołą przesuwajcie godzinę wstawania o 1-30 minut wcześniej.
  • Ustalcie stałe wieczorne rytuały – kąpiel, czytanie, wyciszenie przed snem.

3. Rozmawiajcie o emocjach

  • Zadawajcie proste pytania: „Co było dziś fajnego?”, „Co Cię zmartwiło?”
  • Wspierajcie dzieci w wyrażaniu uczuć i pomagajcie znaleźć rozwiązania problemów.

4. Wyznaczajcie małe cele i nagrody

  • Cele: uporządkowane przybory, odrobione lekcje, przygotowany strój do szkoły.
  • Nagrody: wspólny spacer, ulubiona kolacja, zabawa czy krótki ekranowy czas.

5. Znajdźcie czas na wspólny relaks i aktywność

  • Wspólny ruch: spacer, rower, gra w piłkę.
  • Krótkie chwile relaksu dla wszystkich: muzyka, czytanie, medytacja.
  • Śmiech i zabawa wzmacniają więzi i obniżają napięcie.
Idź do oryginalnego materiału