W tej szkole uczniowie uczą się na trzy zmiany. Od września będzie jeszcze więcej dzieci

gazeta.pl 2 godzin temu
Szkole przy ul. Kameralnej w podwarszawskim Józefosławiu nie grozi zamknięcie z powodu niżu demograficznego. Wręcz przeciwnie. Placówka jest przepełniona, a dzieci uczą się na zmiany. Aktualnie uczęszcza do niej ponad dwa tysiące dzieci, a od września ma być ich jeszcze więcej. Dyrekcja szuka pomysłu, by zaradzić tej dość patowej sytuacji.W Józefosławiu pod Warszawą jest podstawówka, która uchodzi za największą. Nie chodzi tu jednak o rozmiar budynku, a liczbę uczęszczających do niej uczniów. Dziesięć lat temu budynek przeszedł modernizację i został rozbudowany, by zapewnić komfortowe warunki dla wszystkich dziecka. Dzięki temu mogłaby pomieścić około 50 klas dzieci, jednak w poprzednim roku szkolnym było ich aż 88, a od września 2025 r. - aż 91. W sumie uczy się tam 2,1 tys. dzieci, a od września 2026 r. trzeba będzie pomieścić jeszcze więcej uczniów. - Jak my ich wszystkich pomieścimy? - zastanawiają się władze gminy Piaseczno, samorządu, pod który podlega placówka.
REKLAMA






Zobacz wideo

Dzieci konsultują się ze sztuczną inteligencją. "W szkole powinny być rozmowy"



Nauka na zmiany. Jedni zaczynają naukę skoro świt, inni kończą późnym wieczoremGmina Piaseczno zbudowała szkołę w Józefosławiu w 2008 r., dla uczniów podstawówki i gimnazjalistów. Potem gimnazja zamknięto i wydłużono naukę w szkole podstawowej do VIII klasy. Podstawówka w Józefosławiu gwałtownie stała się jedną z tych liczniejszych, co wymusiło na władzach samorządowych przebudowę. Zostało dobudowane nowe skrzydło, jednak o komfortowych warunkach pracy i nauki, można jedynie pomarzyć. Uczniów jest zdecydowanie za dużo, więc została wprowadzona nauka na zmiany. Tak w ubiegłym roku opisywała dziennikarka "Gazety Wyborczej" Małgorzata Zubik: "pierwszy dzwonek w szkole jest już o godzinie 7.10 (to tak zwana lekcja zerowa), ostatni dopiero o godzinie 18.15, po 11. lekcji". Sytuacja jest już dość dramatyczna, a od września ma być jeszcze gorzej. Z końcem roku ze szkoły odejdzie 11 oddziałów klas ósmych, ale planowo przybędzie aż 12 klas pierwszych. Przybędzie też dodatkowy oddział klas szóstych. Liczba uczniów zbliży się do 2,2 tys.Pojawił się pomysł, by zamknąć okoliczny dom kultury i przenieść tam część klas. W zeszłym tygodniu odbyło się w tej sprawie spotkanie władz samorządowych i rodziców dzieci z przepełnionej podstawówki. "Mając świadomość, iż uczniowie młodszych klas uczą się w tej chwili w systemie trzyzmianowym, a starsze klasy w systemie dwuzmianowym, przy czym część zajęć kończy się choćby o godzinie 18:10, poszukiwane są rozwiązania, które pozwolą placówce funkcjonować w możliwie najlepszych warunkach do momentu oddania nowej szkoły w Julianowie" - zakomunikowała w piątek, 16 stycznia Hanna Kułakowska-Michalak, wiceburmistrz Piaseczna na swoim profilu facebookowym podsumowując wyniki spotkania z dyrekcją szkoły i rodzicami. Nowa szkoła w sąsiednim Julianowie ma zostać oddana pod koniec 2027 r. To za późno, szkoła w Józefosławiu nie wytrzyma już roku szkolnego 2026/27, stąd też pilne poszukiwania rozwiązania, które chociaż chwilowo, mogłyby być z korzyścią przede wszystkim dla uczniów i ich rodziców.


Czasu na podjęcie decyzji coraz mniej. Szczegóły po feriach Decyzja o zaadaptowaniu domu kultury na filię szkoły podstawowej wydaje się być jednym z sensowniejszych pomysłów, jednak tu też jest sporo minusów. Wiceburmistrz Piaseczna zaznacza, iż to też nie jest rozwiązanie łatwe: inwestycja wymagałaby dostosowania obiektu do potrzeb placówki oświatowej, uzyskania pozwolenia na budowę, zmiany statutu szkoły (bo mieściłaby się w dwóch budynkach) oraz uzyskaniem zgody kuratora oświaty. Ucierpiałaby na tym również lokalna społeczność, tracąc ośrodek na dość długi czas (trzeba by zawiesić prowadzenie wszelkich działań kulturalnych w Józefosławiu na półtora roku). Inny pomysłem, który pojawił się podczas konsultacji dotyczy ustawienia kontenerów na terenie szkoły. Tam przeniesione zostałyby świetlice. "Pomysł ten został przeanalizowany, jednak ostatecznie odrzucony przez wszystkie zainteresowane strony ze względu na konieczność likwidacji miejsc parkingowych na czas inwestycji oraz bardzo wysokie koszty realizacji" - informuje pani wiceburmistrz w swoim poście. Co dalej z problemem przepełnionej szkoły? "Po feriach w konsultacji z Dyrekcją Szkoły, Radą Rodziców, Dyrekcją Centrum Kultury oraz Radnymi podejmiemy decyzję dotyczącą rozważanego wariantu" - zapowiada wiceburmistrz Kułakowska-Michalak.A Ty? Co sądzisz o nauce zmianowej? Czy to dobre rozwiąznie? A może chesz podzielić się własną historią? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl. Gwarantuję anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału