
Witryna Sztuki zaprasza na otwarcie wystawy malarstwa Beaty Anny Topolińskiej. Słowo wstępu wygłosi historyk sztuki Kuba Szewc. Jak zawsze gwarantujemy miłą atmosferę, dobrą muzykę, i kulturalne pogaduchy nie tylko o sztuce.
Beata Anna Topolińska mówi o sobie tak:
Urodziłam się w noc gorącego lata, dawno temu, na Mazowszu. Mieszkałam w różnych, niezwykłych miejscach naznaczonych historią. Tam dorastałam, spacerowałam, grałam, śpiewałam i malowałam. Z tego tytułu stopniowo rosła kupka dokumentów, świadectw ukończenia, legitymacji, dyplomów i laurek.
Tytuł Plastyka otrzymałam kończąc Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu.
Pracę magisterską obroniłam w Instytucie Historii Sztuki UKSW w Warszawie.
Bywałam nauczycielką – instruktorką rysunku i malarstwa.
Należałam do wielu związków i grup twórczych. Wielu… niektóre jeszcze trwają, inne nie. Ja wciąż trwam w swoim zawodzie. Maluję obrazy ( olejne, akrylowe), rysuję, fotografuję, podróżuję, biorę udział w plenerach.
Mój dzień to wiele, wiele godzin przy sztalugach.
Dla rozrywki gotuję. Piekę bułeczki, chleby i ciastka, które potem rozdaję. Kiedy już namaluję, ugotuję, to wychodzę i idę daleko. Chodzę godzinami, dziesiątkami kilometrów. Wspinam się po górach, przedzieram przez lasy. Samotne wędrowanie jest mi niezbędne jak oddychanie… ale wracam i maluję, już dotleniona.
Lubię też wesołe, pracowite plenery, wystawy zbiorowe i aukcje charytatywne.
Wystawiam również indywidualnie, w Polsce i za granicą. Moje obrazy zdobią kolekcje w kraju i poza granicami Unii. Czasem dowiaduję się, iż otrzymałam nagrodę, czy wyróżnienie… jest mi wtedy miło.
Moje obrazy są tradycyjne, tak w formie, jak i w treści. Maluję swoje otoczenie. To, co jest mnie w stanie urzec w naturze, nie zawsze powszechnie uchodziłoby za piękne. Tworząc obraz martwej natury staram się pokazać swój zachwyt zwyczajnością, a jednocześnie niepowtarzalnością rzeczy. Przedstawienia figuratywne traktuję metaforycznie. Postać ludzka stanowi dopełnienie pejzażu. Zależy mi na oddaniu atmosfery i klimatu obrazu.
Maluję naturę. Dzisiaj jeszcze są : ryby, ptaki, drzewa, kwiaty… mam nadzieję, iż nie zostaną wyłącznie na zdjęciach i we wspomnieniach…
jednak spieszę się malować świat…
Witryna Sztuki
17 kwietnia (piątek), godz. 17:00
Wstęp wolny,









