
Dziś z wizytą duszpasterską w Dąbrowie Białostockiej gościł arcybiskup Józef Guzdek – Metropolita Białostocki. Wydarzenie miało nie tylko uroczysty, ale i głęboko wychowawczy charakter, łącząc elementy artystyczne, duchowe oraz patriotyczne refleksje.
Jako samorząd Powiatu Sokólskiego przyjęliśmy wizytę arcybiskupa z prawdziwą radością. To wydarzenie o szczególnej randze dla całej naszej społeczności, a jego obecność i wypowiedziane słowa będą z pewnością cennym, duchowym przesłaniem – powiedział Łukasz Owsiejko, wicestarosta sokólski.
Podkreślił, iż wizyta arcybiskupa ma znaczenie znacznie szersze niż tylko uroczysty wymiar. To doskonały moment do zatrzymania się, refleksji i przypomnienia o wartościach, które budują wspólnotę: wzajemnym szacunku, odpowiedzialności i trosce o drugiego człowieka.
Pierwszym punktem odwiedzin była Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki. Dzieci zaprezentowały kujawiaka - tradycyjny polski taniec ludowy, a szkolny mistrz recytacji Janek Brumer przedstawił poruszający wiersz „Nieobecny Pan” autorstwa Jana Twardowskiego.
Zwieńczeniem był występ zespołu wokalnego z piosenką „Kolory dwa”. Nie zabrakło także symbolicznych gestów wdzięczności. Uczniowie, którzy niedługo przyjmą sakrament bierzmowania, wręczyli arcybiskupowi własnoręcznie napisany list. Nauczyciele przekazali natomiast obraz autorstwa Agaty Orpik przedstawiający szkołę.
W dąbrowskim Zespole Szkół im. gen. Nikodema Sulika kadeci klas mundurowych zaprezentowali pokaz musztry, a wiceprzewodniczący samorządu uczniowskiego przedstawił prezentację poświęconą postaci księdza Józefa Fordona, budowniczego kościoła w Dąbrowie Białostockiej.
Zwierzchnik białostockiej Archidiecezji podzielił się z młodzieżą osobistymi doświadczeniami oraz refleksją nad historią i współczesnością.
Pokój jest jedną z największych wartości. I gdziekolwiek byłem i chyliłem głowę w miejscach, gdzie wsiąkała w ziemię krew polskiego żołnierza, zawsze gorąco się modliłem: „Panie Boże, daj nam pokój. Ustrzeż nas od zemsty, nienawiści i wojny” – zwrócił się do uczniów szkoły ponadpodstawowej.
Hierarcha wielokrotnie podkreślał, jak ważne jest pielęgnowanie pokoju i pamięci historycznej. Wspominał liczne miejsca związane z losem polskich żołnierzy, takie jak Katyń czy Monte Cassino, a także szlak Armii Andersa prowadzący przez Iran.
Wolność nie jest dana raz na zawsze. Ona jest zadana i trzeba jej strzec. Nieraz płacić trzeba najwyższą cenę własnej krwi lub swojego życia – podkreślił.
Arcybiskup, który sam przez ponad jedenaście lat był oficerem Wojska Polskiego, zwrócił się szczególnie do uczniów klas mundurowych.
Dziękuję wam, iż nosicie mundur, który przygotowuje was do służby. Bo wolność jest zadana. Ile razy traciliśmy wolność, zawsze trzeba się było o nią bić – przypomniał.
Podkreślił jednak, iż służba ojczyźnie nie ogranicza się wyłącznie do wojska.
Tym orężem jest uczciwa praca i codzienne uczciwe życie – zaznaczył.
Spotkanie było też okazją do zadawania pytań dotyczących życia arcybiskupa. Duchowny otwarcie dzielił się codziennymi doświadczeniami, przełamując stereotypy.
Sam robię sobie śniadania i kolacje. Idę do sklepu na zakupy. Trzeba być człowiekiem, który żyje realnie – przekonywał.
Odpowiadając na pytania często podkreślał wagę dialogu i relacji.
Nie ma nic lepszego niż dialog. Nie ma głupich pytań – mogą być co najwyżej głupie odpowiedzi – usłyszała młodzież.
Białostocki hierarcha zachęcał też uczniów, by odkrywali swoje zdolności i rozwijali je niezależnie od wybranej drogi życiowej.
Nie wszyscy muszą być profesorami czy inżynierami. W każdym zawodzie możemy być szczęśliwi i innych uszczęśliwiać – zaakcentował.
W swoim wystąpieniu skierowanym także do dorosłych uczestników spotkania arcybiskup zwrócił uwagę na znaczenie wspólnoty i troski o „małą ojczyznę”.
Nie ma my i oni. Jest razem, bo to jest nasza mała ojczyzna. My wszyscy jej służymy. Nie wolno się poddawać. Trzeba mieć nadzieję, bo to ona warunkuje rozwój i przemiany - mówił.
Metropolita docenił również trud i zaangażowanie nauczycieli, a maturzystom przekazał słowa wsparcia i życzenia powodzenia przed zbliżającym się egzaminem dojrzałości.
Tego dnia Arcybiskup odwiedził też Urząd Miejski i strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w tej miejscowości.
Cieszymy się ogromnie, iż arcybiskup pamięta o tym, by odwiedzać zarówno Urząd Miejski w Dąbrowie Białostockiej, jak i instytucje takie jak szkoły czy Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Państwowej Straży Pożarnej. To dla nas czas, by wsłuchać się w to, co w życiu jest naprawdę ważne, do czego jesteśmy powołani i jak podchodzić do codziennych spraw naszych mieszkańców – nie krył euforii Artur Gajlewicz, burmistrz Dąbrowy Białostockiej.
Znaczenie wizyty zwierzchnika Archidiecezji Białostockiej podkreślił też Adam Wojteczko, przewodniczący Rady Miejskiej.
Takie spotkanie, jak te dzisiaj, jest potrzebne, ponieważ dla nas samorządowców czy dla pracowników sektora publicznego, wysłuchując słów duszpasterza, mamy o wiele szerszy horyzont. Możemy na pewne sprawy spojrzeć okiem z zewnątrz – podkreślił.
Spotkanie w Dąbrowie Białostockiej było nie tylko wydarzeniem, ale przede wszystkim żywą lekcją historii, patriotyzmu i odpowiedzialności za przyszłość.
{youtube}eRumAlthVlY{/youtube}
{gallery}zdjecia/2026/Kwiecien/37{/gallery}
/KP, HI. TL/








