Maciupkie Wydawnictwo Wołek i Osiołek wydało tekturową książkę dla maluchów.
To opowieść o Bożym Narodzeniu. O Aniele, które przygotowuje w Betlejem miejsce dla Świętej Rodziny i wybiera zwierzęta, które znajdą się w stajence. Wszystkie są chętne, przechwalają się, puszą, stają do castingu: lew, paw, sowa, krokodyl, motyl i małpiszon.
Jest i lis. A choćby jak się przyjrzycie w roli drugoplanowej: kura.
A może choćby dwie.

Ale Archanioł Gabriel wybiera Wołka i Osiołka. Dlaczego? No właśnie- o tym jest ta opowiastka.

Projekt graficzny z roziskrzoną typografią- Doroty Nowackiej.
To kilka pierwszych stron, malowałam te aniołeczki, aż furczało.




Jeśli ktoś z Was był w tym roku wyjątkowo grzeczny, może kupić sobie pod choinkę na stronie Wołków i Osiołków (okres Bożego Narodzenia świętujemy do Trzech Króli, tak tylko mówię)
wypasioną wersję, z pocztówkami i o matko jakimi pysznymi krówkami.
Tak wyglądają karnety
a tak pakowana jest przez Wydawnictwo Wołek i Osiołek wersja z dodatkami
Na stronie Radia Kraków Kultura szykuje się konkursik- dam znaki. I linkę.

A krówki powiem Wam- wybitne. Z Mleczarni Bidziny. Wiozłam ostatnio jako towar eksportowy do samiuśkiej Ameryki.
No nic, bywajcie zdrowi!










