
Na pamiątkę zwycięskiej bitwy pod Racławicami stoczonej przez wojska polskie pod dowództwem Tadeusza Kościuszki, naczelnika insurekcji z 1794 roku, uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 obchodzili dzisiaj święto patrona swojej placówki. Towarzyszyły im również przedszkolaki z Zespołu Przedszkoli nr 2.
– Stoimy przed pomnikiem poświęconym Konstytucji 3 Maja, o którą bili się z wojskami moskiewskimi Polacy dowodzeni przez naczelnika Tadeusza Kościuszkę. Jesteśmy dumni, iż bitwa stoczona pod Racławicami w obronie Ojczyzny była zwycięska. Jesteśmy też wdzięczni naszym przodkom, którzy zdecydowali się o nią walczyć – mówił na Placu Konstytucji 3 Maja Leszek Halicki, dyrektor szkoły.
– Bardzo się cieszę, iż świętujecie tak istotną tradycję, jaką jest dzień patrona Waszej szkoły. Tadeusz Kościuszko to nie tylko bohater narodowy, świetny wojskowy , ale także człowiek pełen odwagi oraz szczytnych wartości. Dzięki zaangażowaniu Waszych nauczycieli możecie uczyć się, jakimi zasadami kierował się w swoim życiu i próbować go naśladować – dodała Bożena Zapalska, zastępca burmistrza Świdnika.
– Jesteście małymi bohaterami, bo w tak nieprzyjemnej aurze przyszliście tutaj, aby zamanifestować swój szacunek i wdzięczność dla patrona Waszej szkoły – powiedział Janusz Królik, wiceprzewodniczący Rady Miasta.
Uczniowie i ich opiekunowie uczestniczyli następnie w inscenizacji historycznej, w czasie której naczelnik Tadeusz Kościuszko, w którego postać wcielił się Eryk Tarczyński, uczeń klasy 6c, powtórzył słowa przysięgi złożonej Narodowi Polskiemu 24 marca 1794 roku na rynku w Krakowie. Podobnie stało się w budynku szkoły, kiedy uczniowie klas starszych przypomnieli treść przysięgi żołnierskiej z czasów insurekcji kościuszkowskiej i kilkakrotnie powtórzyli zawołanie powstańców: „Wolność, całość, niepodległość”.
– W tym roku po raz drugi obchodzimy święto patrona naszej szkoły. Autorem jego scenariusza jest Paweł Szczerba, nauczyciel historii. Zdecydowaliśmy się na datę bliską rocznicy bitwy pod Racławicami, ponieważ jest ona symbolem zwycięstwa i mimo, iż finalnie powstanie nie osiągnęło swoich celów, pozostaje w naszej narodowej pamięci historycznej. Chodzi nam również o integrację społeczności szkolnej. Przygotowanie tak dużego wydarzenia wymaga zaangażowania i współpracy dużej grupy dzieci i młodzieży z nauczycielami, a także przyswojenia niełatwych, osiemnastowiecznych tekstów. No a przede wszystkim pragniemy przypomnieć postać patrona z nadzieją, iż niektórzy uczniowie zechcą ją sobie przybliżyć. Wciąż szukamy najbardziej odpowiedniej formy. W tym roku są to: happening na placu, czytanie fragmentów powieści Władysława Rejmonta „Rok 1794”, konkurs wiedzy historycznej i rywalizacja sportowa piłkarzy z oddziału mistrzostwa sportowego. Sądzę, iż w przyszłości będziemy nasze święto rozwijać, by nadać mu jeszcze większą rangę – tłumaczy Leszek Kalicki.







