Wtedy, dawno temu, wróciłam do domu wcześniej, niż się umawialiśmy. Jesteś już na przystanku? głos męża, Mirka, był napięty, niemal piskliwy. Teraz? Czemu nie uprzedziłaś? Przecież mieliśmy się spotkać dopiero w czwartek! Chciałam zrobić ci niespodziankę, zmarszczyła brwi Dorota. Mirek, czemu się nie cieszysz? Jestem zmęczona jak pies, wyjdź po mnie, proszę! Zaczekaj! nagle wrzasnął. […]