Wróciłem do domu wcześniej Jesteś już na przystanku? głos mojego męża, Marka, zadrżał w nieoczekiwanie wysokiej tonacji. Teraz? Dlaczego nie dałaś znaku? Przecież umawialiśmy się na czwartek! Chciałam zrobić niespodziankę odparła z lekkim westchnieniem Zuzanna. Marek, nie cieszysz się? Jestem padnięta jak pies. No, wychodź po mnie! Zaczekaj! nagle wykrzyknął. Nie podchodź To znaczy, podejdź, […]