Wyczekana wnuczka Halina Stanisławowna bez przerwy wydzwaniała do syna, który znowu wypłynął w kolejny rejs. Ale telefonu jak nie było, tak nie ma. Narobiłeś, synku, bałaganu! westchnęła z niepokojem i jeszcze raz wybrała znany numer. Dzwonić czy nie i tak nie odbierze, póki nie zawinie do najbliższego portu. A to może potrwać. A tu takie […]