Trzeba się było wcześniej przygotować na przyjście dziecka na świat! Moje wyjście ze szpitala pamiętam jak przez mgłę, ale na pewno było wyjątkowe. Mąż pracował wtedy w urzędzie w samym centrum Krakowa i przyjechał po mnie prosto po skończonej zmianie. Prosiłam go przez wiele tygodni, żeby poprosił o urlop, albo choćby dzień wolnego, gdy będę […]