„Wyjątkowe wyjście ze szpitala w polskim stylu – mąż prosto z pracy, bałagan w domu, brak wyprawki dla dziecka i zawód na bliskich. Czy to Renia powinna była wszystko przygotować, czy rodzina powinna bardziej pomóc? Opowieść trzydziestoletniej warszawianki o narodzinach, nieprzygotowaniu i rodzinnych oczekiwaniach”

naszkraj.online 2 godzin temu
Trzeba się było wcześniej przygotować na przyjście dziecka na świat! Moje wyjście ze szpitala pamiętam jak przez mgłę, ale na pewno było wyjątkowe. Mąż pracował wtedy w urzędzie w samym centrum Krakowa i przyjechał po mnie prosto po skończonej zmianie. Prosiłam go przez wiele tygodni, żeby poprosił o urlop, albo choćby dzień wolnego, gdy będę […]
Idź do oryginalnego materiału