Zachowanie naszej siostrzenicy stało się powodem do niepokoju dla rodziny, ponieważ rodzice tak bardzo ją rozpieszczali, iż uważa się za księżniczkę i traktuje wszystkich wokół jak służbę. Sytuacja pogorszyła się, gdyż ma zaraz rozpocząć naukę w szkole, a wciąż polega jedynie na liczeniu na palcach.

newsempire24.com 8 godzin temu

Zachowanie mojej siostrzenicy stało się powodem do niepokoju w naszej rodzinie. Rodzice rozpieszczali ją tak bardzo, iż zaczęła się uważać za księżniczkę i traktować wszystkich wokół jak swoją służbę. Sytuacja tylko się pogorszyła, zwłaszcza teraz, gdy lada moment zaczyna szkołę, a wciąż polega na liczeniu na palcach.

Wszystko rozpoczęło się tuż po jej narodzinach. Cała rodzina poczuła się zobowiązana do pomocy przy wychowaniu małej. Teściowa choćby wyprowadziła się ze swojego mieszkania i przeniosła do już i tak ciasnego M2 syna, żeby wspierać młodych rodziców w opiece nad noworodkiem. Niestety, zamiast zapewnić jej dobre wychowanie, dorośli spełniali każdy kaprys dziewczynki i nauczyli ją, iż płacząc i krzycząc może dostać wszystko, czego tylko zapragnie.

Już mając pół roku, moja siostrzenica potrafiła manipulować dorosłymi z otoczenia. To doprowadziło do nieustannego chaosu w domu i braku odpowiedniej troski o innych domowników. Zdesperowany syn w końcu postanowił odejść, ale choćby po rozwodzie dalej rozpieszczał córkę. Kupował jej sukienki, kosmetyki i buciki, jakby rzeczywiście była księżniczką z bajki. Każda próba zwrócenia przez innych w tym nauczycieli w przedszkolu uwagi na niewłaściwe zachowanie kończyła się awanturą i uporem.

Cała edukacja mojej siostrzenicy koncentrowała się na podtrzymywaniu jej poczucia wyjątkowości. Nie wykazywała najmniejszego zainteresowania nauką czy podstawowymi umiejętnościami. Teraz, gdy lada moment pójdzie do pierwszej klasy, przez cały czas liczy tylko na palcach i nie posiada choćby najbardziej elementarnej wiedzy, którą mają inne dzieci w jej wieku. Jej rodzice są zwolennikami podejścia, iż dziecko powinno podejmować decyzje samodzielnie, bez jakichkolwiek ograniczeń. Jednak nauczycielka twierdzi, iż dziewczynka powinna zachowywać się skromniej i umieć rozmawiać z dorosłymi.

Zniecierpliwieni jej zachowaniem i brakiem manier opiekunowie postanowili ograniczyć z nią kontakt, by zadbać o własne zdrowie psychiczne. Są zdania, iż jej rodzice powinni wziąć odpowiedzialność za wychowanie córki, wszczepić jej podstawowe wartości i nauczyć ją zasad funkcjonowania w społeczeństwie.

Czasami zastanawiam się, czy kiedyś doczeka się ważnej lekcji pokory i zrozumienia, iż w Polsce choćby jeżeli czasami ktoś pozwala dziecku na zbyt wiele nie wszystko mu się należy jak księżniczce z królestwa. choćby jeżeli rodzice przelewają na nią miłość szerokim strumieniem, w życiu nie zawsze dostaje się wszystko, czego się chce choćby za ładne sukienki czy za tysiąc złotych kieszonkowego.

Idź do oryginalnego materiału