Zakończył się finał okręgowy Olimpiady Języka Niemieckiego. Znamy wyniki

opolska360.pl 9 miesięcy temu

– Cieszymy się, iż w ostatnich latach zarówno liczba uczniów, którzy dostają się do finału okręgowego, jak i liczba szkół jest stabilna – mówi prof. Daniela Pelka, sekretarz Komitetu Okręgowego Olimpiady Języka Niemieckiego w województwie opolskim. – Część pisemna etapu okręgowego odbywa się w szkołach. Nasi pracownicy sprawdzają przysyłane przez szkoły prace. W ustnej części finału uczestnicy odpowiadają przed trzema komisjami. Przedstawiają wypowiedź dotyczącą życia codziennego. Rozmawiają o lekturach wybranych książek sprzed 1945 roku i po nim. A także po niemiecku prezentują zagadnienia z historii, geografii, polityki, zjawisk kulturowych oraz z życia społecznego w niemieckim obszarze językowym. Trzeba i dobrze znać niemiecki, i orientować się w świecie.

– Uczęszczam do klasy dwujęzycznej z niemieckim, więc ten język stanowi istotną część mojego dnia w szkole – mówi Juliana Zmarzły z Przywór, uczennica PLO nr II w Opolu. – Startowałam już w ubiegłym roku i zostałam finalistką ogólnopolskiej olimpiady. Więc uznałam, iż w tym roku też spróbuję. Warto uczyć się języków obcych, a niemiecki – szczególnie w naszym regionie – na pewno się przydaje. Ale konkurs jest trudny, bo trzeba opanować naprawdę dużo materiału.

Jakob Polaczek pochodzi z Szymiszowa Osiedla. Uczy się w LO w Strzelcach Opolskich. – Trzeba się solidnie przygotować z gramatyki i dużo czytać – mówi pytany o sposób na zostanie finalistą. – Urodziłem się w Niemczech, ale całe życie przeżyłem w Polsce. Miałem 1,5 roku, kiedy wróciliśmy. Dziadkowie tam mieszkają. Jeździmy do nich i po niemiecku rozmawiamy. Udzielam się też w mniejszości niemieckiej. Biorę udział w różnych projektach. W lutym będę się angażował w akcję BJDM „Wielkie Ślizganie”.

Jak przygotować olimpijczyka

– Olimpijczyka nie da się przygotować tylko na lekcjach – podkreśla Artur Gołdyn, nauczyciel Jakoba. – To wymaga chęci i dodatkowej pracy po obu stronach. Uczeń większość wykonuje w domu. Nauczyciel może dać materiały i wskazówki, ale to uczeń musi się zaangażować i pracuje godzinami. Niestety, w wielu szkołach, w naszej też, niemiecki coraz częściej – jako drugi język obok angielskiego – przegrywa z hiszpańskim.

Sylwia Pieczyk uczy języka niemieckiego w I LO w Kędzierzynie-Koźlu. – Uczniowie startujące w olimpiadzie to są dość często osoby z rodzin mniejszościowych. Ale też takie, które urodziły się i chodziły do szkoły w Niemczech. To bardzo pomaga. Muszą oczywiście poprawić gramatykę, ale zwykle przynoszą ze sobą swobodę mówienia. A to jest w tej olimpiadzie bardzo ważne. Sama mam takie doświadczenie z dzieciństwa. Nie znałam gramatyki języka niemieckiego, ale umiałam mówić. A gramatyki zawsze można się douczyć.

– Warto zachęcać młodzież by rozwijała pasje i poszerzała swoje umiejętności językowe wyniesione z domu i z kontaktów z krewnymi w Niemczech – zapewnia Eliza Duda, germanistka w III LO w Opolu. – Ale olimpiada to także literatura, historia, znajomość polityki, kultury itd. I to jest zadanie nauczyciela. Mimo obecnej mody na hiszpański udaje się nam co roku perły spośród uczniów znających niemiecki wyłowić.

Opolski finał Olimpiady Języka Niemieckiego. Oni stanęli na podium

Pierwsze trzy miejsca w okręgowym finale zajęli:

  1. Maria Bartek, PLO nr VIII w Opolu (nauczycielka – Monika Borowiecka) – 30 pkt,
  2. Adrian Piechulik, I LO w Kędzierzynie-Koźlu (nauczycielka – Sylwia Pieczyk) – 29,9 pkt,
  3. Oliwia Sobolewska, PLO nr II z Oddziałami Dwujęzycznymi w Opolu (nauczycielki: Karina Sawulska, Daniela Ploch) – 29,4 pkt.

– Jestem w szoku – przyznaje Maria Bartek. – Przygotowywałam się solidnie, korzystałam z notatek mojej siostry, Emily, która startowała w olimpiadzie przede mną. To mi pomogło. W ubiegłym roku byłam już laureatką etapu ogólnopolskiego. I to doświadczenie dodało mi w tym roku pewności siebie. Z literatury byłam pytana w finale m.in. o powieść „Effi Briest” Theodora Fontane. Bohaterka jest w wieku zbliżonym do mojego i zostaje wbrew swojej woli wydana za mąż. Już ubiegłoroczny sukces otworzył mi drzwi do studiowania germanistyki. Ale zastanawiam się raczej nad medycyną. Niemiecki tak czy inaczej się przyda.

Centralny etap OJN odbędzie się jak co roku w Poznaniu w dniach od 27 d0 29 marca.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału