Kobiety i mężczyźni w chirurgii mogą robić to samo, ale droga do tego wciąż nie jest równa, z różnych powodów. Zdarza się, iż kobiety w ogóle nie są rozpisywane do większych zabiegów. Są też sytuacje, w których kobiety wracające po urlopie macierzyńskim są wysyłane do przychodni, bo ich przełożeni i koledzy uważają, iż zapomniały wszystkiego, czego się nauczyły. O tym mówi w rozmowie z TVN24+ Małgorzata Nowosad, chirurżka, transplantolożka i prezeska Fundacji "Kobiety w chirurgii".