Zdecydowałam się adoptować dziecko porzucone w Oknie Życia przy oddziale położniczym szpitala w Warszawie trzy miesiące po śmierci mojego męża – musiałam gwałtownie zdobyć wszystkie dokumenty, przejść kontrole, a dziś wychowuję dwoje ukochanych dzieci, które nazywam swoim synem i córką

naszkraj.online 4 godzin temu
Dowiaduję się, iż ktoś zostawił niemowlę w Oknie Życia przy Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, tuż obok oddziału położniczego. Decyduję się na adopcję tego dziecka, które zostało porzucone przez swoich rodziców, trzy miesiące po tym, jak zmarł mój mąż. Informacja o niemowlęciu, pozostawionym w Oknie Życia, dociera do mnie i od razu czuję, iż chcę je […]
Idź do oryginalnego materiału