Tak się zbrzydłaś, iż na pewno urodzisz córkę mawiała do mnie teściowa. Gdy inni narzekali, iż nie mogą dogadać się z rodziną męża, tylko wzruszałam ramionami. U nas było w porządku, ale pewnie tylko dlatego, iż tydzień po ślubie wyjechaliśmy 200 km od nich.
Nie zdążyłam choćby poznać mojej nowej mamuśki. Po weselu tydzień mieszkaliśmy u nich, ale wtedy jeszcze wszystko grało. Potem się wyprowadziliśmy, bo mój Wojtek dostał przydział w wojsku.
Spędziliśmy tam dziesięć lat. Aż nagle go przenieśli z powrotem w rodzinne strony. Nie była to dla mnie radosna wiadomość zdążyłam się już zadomowić, dostaliśmy dobre mieszkanie, a ja byłam w trzeciej ciąży. Ale co było robić służba to służba.
Urodziłam w naszym rodzinnym mieście. Rok później znów zaszłam w ciążę. Nieplanowaną, ale skoro zawsze marzyliśmy o gromadce dzieci, choćby się nie zawahaliśmy. Gdy byłam w ciąży, teściowa przyjechała, żeby mi pomóc. Odwiedzała nas co jakiś czas, zamiatała wzrokiem kurz z półek, popijała herbatę i rzucała mądrościami.
Na uwagi o sprzątaniu jeszcze się nie przejmowałam. Ale gdy zaczęła pouczać mnie, jak mam wychowywać dzieci, gotowałam się w środku. Drażniło mnie, iż kobieta, która nie widziała mnie przez dekadę, a wnuki znała tylko z Facebooka, nagle wie lepiej.
Aż pewnego dnia, gdy byłam w ósmym miesiącu, oznajmiła:
Na pewno będzie dziewczynka!.
A my bardzo tego chcieliśmy, bo mieliśmy już trzech synów! Zapytałam więc, udając niewiniątko:
Skąd ta pewność?.
Zbrzydłaś, spuchłaś, masz twarz jak balon. Dziewczynka zabiera matce urodę.
Dziękuję W każdej ciąży tak wyglądałam.
Nieprawda.
A skąd wiesz? Widziałaś mnie w ciąży tylko na zdjęciach.
Nie wymądrzaj się. Ja miałam syna i byłam olśniewająca, wszyscy mówili, iż promienieję. A ty wyglądasz, jakbyś połknęła studnię. choćby kapcie ci się nie dopinają.
Nic nie odpowiedziałam. Nie powiedziałam, iż to nie płeć dziecka, tylko mój wiek 39 lat. Ona urodziła Wojtka, mając 19, a wtedy każdy wygląda jak róża. W kółko powtarzała, iż jestem brzydka. Dopiero mój mąż jej przystawił. A przy okazji urodził się nam syn
