Dla tysięcy polskich seniorów początek 2026 roku przyniósł niespodziewaną, ale jakże wyczekiwaną wiadomość. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, realizując nowe przepisy, rozpoczął masową akcję naprawiania systemowego błędu, który przez dekadę obniżał świadczenia osób przechodzących na emeryturę w czerwcu. Nie musisz stać w kolejce ani wypełniać skomplikowanych druków. System działa automatycznie, a gra toczy się o stawkę, która w skali roku może wynieść równowartość „trzynastki”. Średnia podwyżka to ponad 200 złotych miesięcznie „na rękę”.

Fot. Warszawa w Pigułce
Koniec „klątwy czerwcowej”. Sprawiedliwość po latach
Przez lata czerwiec był najgorszym miesiącem na przejście na emeryturę. Wynikało to ze specyfiki mechanizmu waloryzacji składek emerytalnych. Osoby, które składały wniosek o świadczenie w tym miesiącu, traciły prawo do waloryzacji kwartalnej, co skutkowało wyliczeniem niższej podstawy emerytury niż gdyby zrobiły to w maju lub lipcu. Różnice były drastyczne i niesprawiedliwe – seniorzy z tym samym kapitałem i stażem pracy otrzymywali niższe przelewy tylko z powodu daty w kalendarzu.
W 2026 roku ta niesprawiedliwość jest ostatecznie wyrównywana dla szerokiego grona odbiorców. ZUS wziął pod lupę emerytury przyznane lub przeliczone w czerwcu w latach 2009–2019. To właśnie ta grupa była najbardziej poszkodowana przez luki w przepisach. Teraz urzędnicy stosują mechanizm naprawczy: obliczają wysokość emerytury tak, jakby waloryzacja roczna i kwartalna została przeprowadzona na zasadach majowych (korzystniejszych), a następnie waloryzują tę kwotę wszystkimi wskaźnikami, jakie miały miejsce do dnia dzisiejszego.
200 złotych co miesiąc. Portfel seniora odczuje różnicę
Pierwsze dane płynące z centrali ZUS są bardzo optymistyczne. W styczniu 2026 roku przeliczono już ponad 23 tysiące świadczeń. Wyniki analizy pokazują, iż operacja ta opłaca się niemal każdemu:
- Aż 84% seniorów objętych przeliczeniem otrzymało decyzję o podwyżce świadczenia.
- Średni wzrost emerytury wynosi 203,80 zł miesięcznie.
- W skali roku daje to dodatkowe 2445,60 zł w domowym budżecie.
Warto podkreślić, iż mechanizm jest całkowicie bezpieczny dla emeryta. jeżeli w wyniku przeliczenia okazałoby się, iż „nowa” emerytura jest matematycznie niższa od w tej chwili pobieranej (co dotyczyło ok. 16% analizowanych przypadków), ZUS nie obniży świadczenia. W takiej sytuacji senior przez cały czas będzie otrzymywał kwotę w dotychczasowej wysokości. Ryzyko straty jest więc zerowe.
Automat ZUS działa. Nie idź do urzędu!
Najważniejszą informacją dla seniorów jest tryb prowadzenia tej operacji. W przeciwieństwie do wielu innych procedur administracyjnych, tutaj nie jest wymagana żadna aktywność ze strony obywatela. Przeliczenie odbywa się z urzędu. System informatyczny ZUS sam wyłapuje osoby, które przeszły na emeryturę w czerwcu w latach 2009-2019, dokonuje obliczeń i generuje decyzję.
Harmonogram wypłat jest ściśle określony. Akcja trwa od początku roku i ma się zakończyć najpóźniej do 31 marca 2026 roku. Oznacza to, iż jeżeli jeszcze nie otrzymałeś listu z ZUS, a należysz do grupy „czerwcowych emerytów”, decyzja dotrze do Ciebie w najbliższych tygodniach. Wraz z decyzją na konto wpłynie wyrównanie należne od momentu wejścia w życie przepisów.
Kobiety zyskują najwięcej. Statystyka nie kłamie
Ciekawym aspektem obecnej waloryzacji naprawczej jest jej struktura płciowa. Z danych ZUS wynika, iż największymi beneficjentkami zmian są kobiety. Stanowią one aż 66% wszystkich osób, których świadczenia zostały podwyższone. Wynika to z faktu, iż kobiety częściej przechodzą na emeryturę w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego (60 lat), a czerwiec był popularnym miesiącem kończenia aktywności zawodowej (np. po zakończeniu roku szkolnego w przypadku nauczycielek). Mężczyźni stanowią 34% grupy objętej podwyżkami.




