Boston Public Schools przygotowuje budżet na rok szkolny 2026-2027 w wysokości 1.71 mld dolarów, ale wraz z nim nadchodzą trudne decyzje. Superintendent Mary Skipper poinformowała na początku lutego na posiedzeniu School Committee, iż dystrykt spodziewa się redukcji 300-400 etatów. To efekt rosnących kosztów, które – jak podkreślała – zwiększają się szybciej niż nowe wpływy i finansowanie.
W budżecie na kolejny rok szkolny przewidziane są cięcia budżetowe, które oznaczają zwolnienia kilkuset nauczycieli i pracowników administracyjnych. Fot. Archiwum WEMBPS już teraz mierzy się z deficytem 53 mln dolarów w bieżącym budżecie, co doprowadziło do ogłoszenia zamrożenia rekrutacji na część stanowisk. Choć nowy projekt zakłada wzrost wydatków o 4.5% (ok. 74 mln dolarów więcej niż rok wcześniej) i ma wzmacniać m.in. edukację włączającą oraz programy dwujęzyczne, Skipper przyznała, iż to wciąż za mało wobec skali podwyżek.
Szacowany wzrost kosztów w przyszłym roku to ok. 86 mln dolarów, głównie przez cztery obszary: ubezpieczenie zdrowotne, transport, specjalną edukację poza dystryktem oraz kontrakty pracownicze. Dodatkowo BPS zakłada spadek liczby uczniów o ok. 3 tysiące w porównaniu z jesienią 2024 r., co ma bezpośrednio przekładać się na potrzebę ograniczenia liczby klas i etatów.
Według dystryktu cięcia mają objąć m.in. ponad 200 nauczycieli oraz ponad 100 stanowisk paraprofesjonalnych, wsparcia i administracji. Przed głosowaniem odbędzie się kilka wysłuchań publicznych, a decyzja o budżecie ma zapaść 25 marca.
WEM







