1/72 Italian Cobras #2 – Exotic Decals

kfs-miniatures.com 2 godzin temu

1/72 Italian Cobras #2

Bell P-39 in Regia Aeronautica – part 2

Exotic Decals – ED 72017

Recenzje kalkomanii od polskiego producenta Exotic Decals już się na naszym portalu pojawiły, ale było to w czasach zamierzchłych bo w roku pańskim 2021. Wtedy na tapet trafiły kalkomanie w skali zarówno 1/72 jak i 1/48 do jugosłowiańskich Hurricanów oraz Emili. Tymczasem firma przez cały czas działa i przez cały czas wydaje oznaczenia dla, jak nazwa przedsięwzięcia zobowiązuje, dość egzotycznych i niszowych wariantów popularnych konstrukcji.

Opisywany zestaw to zbiór trzech malowań dla P-39 w służbie Regia Aeronautica. Całość pakowana jest w strunówkę dopasowaną rozmiarami do zawartości. To znaczy nie do arkusza kalkomanii, a do części zawierającej opis i dokumentację.

Okładka to trzy rzuty boczne rzeczonych maszyn i już tutaj można zobaczyć, iż kolorowo nie jest: olive drab plus neutral grey, czyli standard US Army w czasie IIWŚ. interesujące są za to oznakowania, bo oprócz włoskich kokard dostajemy dwa nose-arty, panią w locie oraz Królika Bugsa, i imię własne jednej z maszyn. No, ale mimo wszystko najbardziej efektowne można tutaj zrobić malowanie, bo maszyny do włoskich dywizjonów trafiły używane i mocno już wyeksploatowane przez Amerykanów.

Na odwrocie okładki mamy krótki opis tego, co porabiała Regia Aeronautica po zawieszeniu broni w 1943 i jak amerykańskie maszyny trafiały do włoskich pilotów. Cały tekst jest wyłącznie w języku angielskim.

Na dwóch kolejnych kartach w formacie A4 dostajemy już pełne profile wszystkich trzech maszyn z opisem kolorów (tylko słownie) i instrukcją rozmieszczenia kalkomanii.

Ostatnia strona to krótki opis maszyn wraz ze zdjęciami dwóch z nich (brak jest fotografii maszyny z wizerunkiem Królika Bugsa, ale wynika to pewnie z faktu braku praw autorskich do jej wykorzystania).

Przejdźmy do samej kalkomanii. Wydrukowana jest bardzo ładnie. kolory są nasycone i nie widać na nich rastra. Nie dopatrzyłem się też postrzępionych krawędzi druku, rozmyć, czy innych uszkodzeń i niedoskonałości. Wysoką jakość druku najlepiej widać na wizerunku Królika Bugsa. Film jest dość błyszczący, ale na arkuszu sprawia wrażenie cienkiego. Jest go też naprawdę kilka wokół zadrukowanych przestrzeni. Generalnie trudno się tutaj do czegoś doczepić pod względem jakości.

No właśnie, jakości. Bo moim zdaniem, ale jest to oczywiście tylko moja opinia, zestaw ten ma jedną wadę: ilość włoskich kokard pozwala na wykonanie tylko jednego z trzech malowań. Dlaczego? Czy to celowe, czy po prostu tak wyszło? Czy chodzi o rozmiar kartonika, czy o ilość wydrukowanych elementów (czyli koszty produkcji)? Ta pierwsza opcja chyba odpada, bo na tym arkusiku przy innym układzie (i zmniejszeniu dość sporego loga i opisu, albo rezygnacji z niego) spokojnie zmieściłoby się jeszcze kolejnych sześć rondli.

Podsumowując: opracowanie wygląda na naprawdę solidnie przygotowane pod względem merytorycznym, a jakość kalkomanii na arkuszu jest niepodważalna. Jak się będzie z nimi pracować? Zobaczymy, czas pokaże… Niemniej brak kompletu oznaczeń na trzy maszyny (tak jak robi to np. Exito, albo Barracuda Studio) pozostawia małe rozczarowanie.

Radek “Panzer” Rzeszotarski

P.S. o ile podoba Ci się to co robię na KFS-miniatures możesz kupić mi kawę na

Kalkomanie przekazane do recenzji przez ToRo Models

Idź do oryginalnego materiału