Rozwojowi energetyki solarnej sprzyjają spadające ceny paneli słonecznych, bardziej przyjazne dla biznesu regulacje rządów afrykańskich i międzynarodowe fundusze – podaje Bloomberg. Technologia gwałtownie rozwija się od Nigerii po Madagarskar.
Nazywane minisieciami panele słoneczne generują energię elektryczną dla małych społeczności, które nie znajdują się w krajowych sieciach dostaw. Trudno jest dokładnie policzyć, ile takich minisieci w tej chwili znajduje się w Afryce. Yariv Cohen, współzałożyciel i dyrektor generalny Ignite Power, twierdzi, iż na razie są ich setki. Nie ulega wątpliwości, iż ta liczba będzie się zwiększać.
– W styczniu Bank Światowy uruchomił program mający na celu dostarczenie energii do 300 milionów Afrykańczyków do 2030 roku, co może przyciągnąć inwestycje o wartości 85 miliardów dolarów lub więcej – podaje Bloomberg.
Ignite Power przejmuje afrykańską działalność w zakresie minisieci francuskiego przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Engie SA. Jak mówi Cohen, cytowany przez agencję Bloomberg, nigdy nie mieli choćby jednego miliarda dolarów przeznaczonych na dostęp energii w Afryce.
– Aby uzyskać dostęp do funduszy, kraje muszą zobowiązać się do przeprowadzania konkurencyjnych przetargów, naliczania wystarczająco wysokich taryf, aby zapewnić zrównoważony rozwój państwowych przedsiębiorstw użyteczności publicznej i obiecując wykorzystanie najtańszej energii elektrycznej – prawie zawsze energii odnawialnej – podaje Bloomberg.
Jak zmienia się Afryka dzięki elektryczności
W 2019 roku swoją minisieć pozyskała zambijska wioska Chitandika w dystrykcie Chipangali. Dzięki panelom słonecznym powstał jasno oświetlony salon fryzjerski. Szkoły mogą zapewnić większe wsparcie informatyczne, nie posługując się drogimi generatorami zasilanymi benzyną. Powoduje to też zmniejszenie bezrobocia – miejsca pracy z elektrycznością są bardziej atrakcyjne. Oprócz tego dzieci mają lepsze wyniki w nauce, gdyż mogą uczyć się po zmroku – wynika z artykułu Bloomberga.
W Nigerii natomiast dzięki korzystnym regulacjom w ciągu ostatnich kilku lat co najmniej 7 milionów ludzi uzyskało dostęp do niezawodnej energii elektrycznej. Odbyło się to przy wsparciu finansowym Banku Światowego oraz Afrykańskiego Banku Rozwoju. Komercyjni operatorzy minisieci często sprzedają energię lokalnym społecznościom i nieregularnej sieci krajowej.
Bank Światowy wspiera też fundusz Ngwee Ngwee Ngwee, który finansuje inicjatywy, które dostarczają prąd do osób znajdujących się poza siecią krajową. Dzięki temu w Malawi dostęp do energii elektrycznej niemal się podwoił do 27 proc. od 2023 roku.
Czytaj także:
- Boom na panele solarne na niemieckich balkonach. Ponad 400 tys. zarejestrowanych instalacji
- Elektrownia węglowa może dostać drugie życie. Bełchatów z perspektywą na reaktor jądrowy
- Będą zainstalowane u każdego. Ilu Polaków ma liczniki zdalnego odczytu energii?
- Enea wzbogaciła się o nowe wiatraki. Firma dąży do zwiększenia zielonej energii