W swojej interpelacji radny podkreślał, iż prawidłowe żywienie ma bezpośredni wpływ na zdrowie, rozwój fizyczny i psychiczny dzieci, a także na ich koncentrację i wyniki w nauce. Zwrócił uwagę, iż obecny system wsparcia, oparty wyłącznie na kryterium dochodowym, nie obejmuje wszystkich uczniów realnie potrzebujących pomocy.Według radnego istnieje grupa rodzin, które formalnie nie kwalifikują się do pomocy społecznej, ale zmagają się z rosnącymi kosztami życia – w tym kosztami wyżywienia, energii i edukacji dzieci. Wprowadzenie bezpłatnych obiadów dla wszystkich uczniów miałoby zapewnić równość dostępu do ciepłego posiłku, zlikwidować stygmatyzację dzieci korzystających z pomocy, promować zdrowe nawyki żywieniowe oraz realnie wesprzeć rodziny mieszkające w Biłgoraju.Radny wskazywał również, iż coraz więcej miast podobnej wielkości traktuje powszechne programy żywieniowe jako długofalową inwestycję w zdrowie i edukację mieszkańców.Burmistrz stawia sprawę jasnoStanowisko burmistrza Wojciecha Glenia wobec tego pomysłu jest jednoznaczne. – Nie przewidujemy wprowadzenia bezpłatnych obiadów dla wszystkich uczniów samorządowych szkół podstawowych, ponieważ nie widzimy takiej potrzeby ani możliwości finansowych na realizację takiego programu – twierdzi.W związku z brakiem uzasadnienia dla powszechnych bezpłatnych obiadów, nie były również prowadzone analizy dotyczące kosztów ani potencjalnych źródeł finansowania. Miasto korzysta natomiast z rządowego programu „Posiłek w szkole i w domu” i deklaruje otwartość na pozyskiwanie środków zewnętrznych dla uczniów znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej.PRZECZYTAJ: Najlepsze licea i technika w województwie lubelskim. Ranking Perspektywy 2026 [LISTA]Z danych przedstawionych przez burmistrza wynika, iż w Biłgoraju uczy się w tej chwili 2 448 uczniów szkół podstawowych. Obiady są dostępne odpłatnie we wszystkich czterech szkołach: w trzech szkołach funkcjonują stołówki z pełnym zapleczem kuchennym, uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4 korzystają ze stołówki w internacie Zespołu Szkół Leśnych.Cena dwudaniowego obiadu wynosi 8 zł, a w Szkole Podstawowej nr 4 – 11 zł, przy czym gmina dopłaca 3,40 zł dla około 150 uczniów. W listopadzie 2025 r. z obiadów korzystało 1 267 uczniów, a w grudniu – 1 241 uczniów klas I–VIII.Z bezpłatnych obiadów dofinansowanych przez ośrodki pomocy społecznej korzystało w tym okresie 67 uczniów, co stanowi 2,91 proc. wszystkich uczniów szkół podstawowych w mieście.Problemem jest chęćW szkołach posiadających kuchnie każde dziecko może w razie potrzeby otrzymać bezpłatny posiłek w postaci zupy i chleba. Jak podkreśla burmistrz, szkoły na bieżąco monitorują sytuację uczniów, aby żadne dziecko nie było głodne. W indywidualnych przypadkach posiłki opłacają również anonimowi sponsorzy, w tym radni przekazujący swoje diety.Burmistrz zaznaczył, iż według informacji ze szkół nie wszystkie dzieci chcą korzystać z obiadów szkolnych i nie wynika to z trudnej sytuacji materialnej rodziców. – W dobie 800+ problemem nie jest opłata za obiad, ale chęć skorzystania z niego – twierdzi.Zdaniem władz miasta wprowadzenie bezpłatnych obiadów dla wszystkich uczniów, w tym również dzieci spoza Biłgoraja, prowadziłoby do znacznego zwiększenia liczby przygotowywanych posiłków, co byłoby niewspółmierne do realnego zapotrzebowania. Burmistrz argumentuje, iż mogłoby to skutkować marnotrawstwem
żywności, energii i pracy oraz zostać odebrane jako niewłaściwe gospodarowanie środkami publicznymi.