Chcę pożyć dla siebie i się w końcu wyspać powiedział mój mąż opuszczając mieszkanie. Trzy miesiące. Tyle trwało to szaleństwo. Trzy miesiące nieprzespanych nocy, w których mały Maciek ryczał tak głośno, iż sąsiadka zza ściany pukała z irytacją. Trzy miesiące, podczas których Aniela chodziła jak zjawa czerwone oczy, ręce drżące ze zmęczenia. A Wojtek kręcił […]