Chcę żyć dla siebie i w końcu się wyspać powiedział mój mąż, wychodząc z domu. Trzy miesiące tyle trwało to szaleństwo. Trzy miesiące nieprzespanych nocy, kiedy mój synek, Michałek, wrzeszczał tak głośno, iż sąsiedzi z bloku stukali w kaloryfer. Trzy miesiące, podczas których Ania chodziła jak zombi, z podkrążonymi oczami i drżącymi dłońmi. A Tomek […]