Cieszę się, iż zdecydowałam się nie mieć dzieci. Teraz, mając 70 lat, ani trochę tego nie żałuję

twojacena.pl 8 godzin temu

Cieszę się, iż zdecydowałam się nie mieć dzieci. Teraz mam 70 lat i absolutnie tego nie żałuję.
Zapisałam się na wizytę do dermatologa i czekam na swoją kolej na korytarzu. Obok mnie siedzi kobieta, z którą nawiązuję rozmowę. Okazała się bardzo miłą rozmówczynią. Co najciekawsze, po tej pogawędce zmieniłam swoje podejście do wielu spraw.
Od razu zauważyłam, jak elegancko i schludnie się prezentuje. Na pierwszy rzut oka dałabym jej najwyżej pięćdziesiąt lat. Dopiero podczas rozmowy kobieta przyznała, iż ma już ponad siedemdziesiąt. Szczerze mówiąc, nigdy bym nie zgadła. Wygląda wspaniale i bardzo różni się od swoich rówieśniczek.
Od nowo poznanej pani dowiedziałam się, iż była dwa razy mężatką, ale w tej chwili mieszka sama. Z pierwszym mężem rozstała się jeszcze w młodym wieku. Już wtedy wiedziała, iż nie chce mieć dzieci.
Mąż wiedział, iż chce być z nim w małżeństwie bezdzietnym, ale gdy skończyła trzydzieści lat, zaczął coraz częściej wspominać, iż prawdziwa rodzina powinna mieć potomstwo. Jednak z wiekiem nie poczuła instynktu macierzyńskiego i nie zmieniła zdania.
Było jej łatwiej się rozwieść niż decydować się na dziecko wbrew własnej woli. Przeprowadzili szczerą rozmowę i zgodnie uznali, iż ich ścieżki powinny się rozejść.
Za drugim razem wyszła za mężczyznę po rozwodzie, który miał już dziecko z poprzedniego małżeństwa i więcej nie chciał. Układało im się całkiem nieźle, bo temat dzieci praktycznie nie istniał. Mąż wręcz doceniał, iż ona również nie chce być matką. Jednak ich wspólne życie nagle się skończyło mąż zginął w wypadku samochodowym.
Kobieta przyznała, iż samotność w żadnym stopniu jej nie męczy. Wręcz przeciwnie czuje się szczęśliwa, bo nie musi się do nikogo dostosowywać. Jako emerytka jest przekonana, iż nigdy nie będzie żałować swojej decyzji.
Jej koleżanki, które kiedyś liczyły na pomoc dorosłych dzieci, dziś ze smutkiem wzdychają. Dzieci dorastają i idą własną drogą. Starzy rodzice przestają być im potrzebni. Dlatego właśnie świadomie nie zdecydowała się na macierzyństwo i nigdy tego nie rozważała. w tej chwili prowadzi pełne życie i czerpie euforia z każdej chwili. Brak dzieci jej nie przytłacza, a wręcz przeciwnie napawa ją radością.
Szklanka wody?
Nie zostanę głodna ani samotna i chora. Podczas gdy moi znajomi wydawali pieniądze na dzieci, ja oszczędzałam. Teraz moje oszczędności wystarczą, żebym do końca życia mogła opłacić opiekę nad sobą!
A co wy o tym sądzicie? Czy zgadzacie się z takim podejściem?

Idź do oryginalnego materiału