Boski dar… Poranek był ciężki, niebo szaro-granatowe, niskie chmury sunęły leniwie nad Warszawą, burza czaiła się za rogiem, grożąc pierwszym grzmotem tej wiosny. Zima się zawinęła, ale wiosna, ta polska, jak zwykle nie spieszyła się z wejściem na scenę marudziła gdzieś za kulisami, podczas gdy wiatr hulał po osiedlu, niosąc resztki liści i zeszłoroczne wspomnienia […]