Dziadek To było latem. Wczesnym wieczorem wracałam do domu po treningu. Idąc przez osiedle w Warszawie, zobaczyłam starszego pana, który upadł na chodnik i nie mógł się podnieść. Ludzie mijali go z niechęcią, omijali szerokim łukiem, pewnie myśląc, iż jest pijany. Starszy pan mamrotał coś pod nosem, wyciągał do przechodniów ręce, a wszyscy patrzyli na […]