Dziadkowie nie wzięli wnuków na ferie. Matka: Mają prawo mieć swoje sprawy i życie

gazeta.pl 2 godzin temu
Czy babcia i dziadek powinni opiekować się wnukami w dni wolne od szkoły? Ich wsparcie jest dla wielu rodziców bezcenne, jednak czy naprawdę można od nich tego oczekiwać? - Dziadkowie mają prawo mieć swoje sprawy i życie. Są dobrego zdrowia, finansowo też stoją całkiem nieźle i teraz korzystają - stwierdziła w rozmowie z eDziecko.pl Daria.
Wiele osób podczas ferii korzystało bądź korzysta z pomocy dziadków. Niektórzy jednak nie mają takiej możliwości i częściowo mają im to za złe. Zobacz: Dzieci nudzą się w czasie ferii. "Dziadkowie choćby nie pomyślą, by zabrać je na kilka dni z bloku". Nasza czytelniczka Daria przyznała, iż "totalnie nie rozumie takiego podejścia".

REKLAMA







Zobacz wideo Pytamy przedszkolaków, czego nauczyli ich dziadkowie. "Szyć" "Jeździć traktorem"



Nie miała opieki dla dzieci na ferie. "Wykupiłam półkolonie"
Daria jest mamą dziewięcioletniej Julki i siedmioletniego Jasia. Nie ukrywała, iż czas wolny od szkoły jest dla niej dość trudny do zorganizowania, ponieważ nie chce wykorzystać urlopu przed wakacjami. - Przerwy świąteczne, ferie, wolne dni podczas egzaminów ósmych klas i inne to dla nas zawsze spory problem. Jak wiadomo, urlop nie jest z gumy i nie da się go rozciągnąć, chociaż bardzo by się chciało to zrobić.
W tym roku na pierwszy tydzień ferii musieliśmy wykupić półkolonie. Liczyłam, iż szkoła coś zorganizuje i będzie taniej, jednak tak się nie stało, więc trochę wydaliśmy na to, by dzieciaki miały opiekę. W drugim tygodniu wzięliśmy już urlop
- wyjaśniła. - Nie mam jednak do nikogo pretensji, przecież wiadomo, iż jak ma się dzieci, to trzeba się nimi zajmować, a jak nie, płacić innym, by to robili - dodała.





Wnuki u dziadkówJulija Erofeeva/Shutterstock


Dziadkowie nie chcą pilnować wnuków. Matka to rozumie
Nasza czytelniczka przyznała, iż z lekką zazdrością patrzy na znajomych, którzy mogą korzystać z pomocy dziadków w opiece nad dziećmi. Ona takiej opcji nie ma, ponieważ teściowie, którzy mieszkają nieopodal, nie chcą zajmować się wnukami. - Nie mam jednak do nich o to żalu, absolutnie. Dziadkowie mają prawo mieć swoje sprawy i życie. Są dobrego zdrowia, finansowo też stoją całkiem nieźle i teraz korzystają.



Dużo podróżują, spotykają się ze znajomymi, chodzą do kina, jeżdżą razem na zakupy. Robią mnóstwo ciekawych rzeczy, aż czasem mnie tym zaskakują
- powiedziała nieco rozbawiona. - Oboje są na emeryturze, chociaż teść czasem jeszcze trochę pracuje, ale mają sporo czasu. Moje koleżanki często pytają mnie właśnie, czy nie jestem zła, iż nie chcą brać dzieci do siebie. Nie, nie jestem, oni swoje dzieci odchowali, nie mają obowiązku zajmować się teraz naszymi. Kochają wnuki, rozpieszczają je, czasem zaproszą na nocowankę, ale bardzo rzadko, bo teściowa przyznała, iż to bardzo męczące i odpowiedzialne zadanie. Nie rozumiem matek, które są wielce oburzone, iż jak to dziadkowie nie pilnują wnuków. Ciekawe, czy same kiedyś będą się tak do tego garnąć. - dodała.


Zdaniem Darii w tej chwili utarło się błędne przekonanie, iż dziadkowie, którzy tak naprawdę dopiero na emeryturze, często mają czas na swoje pasje, powinni całkowicie poświęcać się rodzinie. - Oni przecież już oddali lwią część życia bliskim, naprawdę nic im się już nie należy? To straszne i przykre, ale widzę, iż niektórzy naprawdę wykorzystują dziadków, a ci wielokrotnie nie mają odwagi się przeciwstawić - podsumowała.
Czy Twoim zdaniem rodzice mają prawo oczekiwać od dziadków pomocy w opiece nad wnukami? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału