Rodzice zabierają dzieci na "dzikie lodowiska". "Dźwięk pękającego lodu jest straszny"

gazeta.pl 2 godzin temu
O ile po tygodniach dużych mrozów warstwa lodu na jeziorze, stawie lub rzece jest gruba, o tyle gdy przychodzi odwilż, robi się bardzo niebezpiecznie. Dobrze, żeby dzieci wiedziały, kiedy na lód pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić.
Trwające w najlepsze ferie zimowe oraz pogoda, która zapewnia śnieg, stwarzają wiele możliwości. Dzieci szaleją na sankach, lepią bałwany, budują igloo i urządzają wojny na śnieżki. Niektórzy wyciągają łyżwy i ruszają na lodowiska. Nie tylko te sztuczne, ponieważ panujące od dłuższego czasu w niektórych rejonach Polski mrozy skuły lodem jeziora, rzeki i stawy. Jazda na łyżwach po zamarzniętym akwenie wodnym to jednak ryzyko.

REKLAMA







Zobacz wideo Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"



Łyżwy na zamarzniętym jeziorze? "Nie widzę powodu, żeby ryzykować
- Uwielbiamy z dziećmi łyżwy i gdy tylko otwierają się miejskie lodowiska, odwiedzamy je regularnie. Pamiętam, iż kiedy byłam mała, u dziadków na wsi często jeździliśmy po zamarzniętym stawie. Pamiętam też, iż zdarzały się wypadki, iż pod kimś lód popękał, pamiętam, iż dźwięk pękającego lodu jest straszny. Z tego powodu swoim dzieciom bym na to nie pozwoliła - mówi w rozmowie z eDziecko.pl Paulina (nazwisko do wiadomości redakcji). - Jest tyle ogólnodostępnych, bezpiecznych i nadzorowanych lodowisk sztucznych, iż nie widzę powodu, żeby ryzykować i wchodzić na zamarznięte jeziora lub stawy - dodaje nasza rozmówczyni.


Uwaga na naturalne lodowiska
Dlaczego lodowiska naturalne są ryzykowne? Wyjaśniają to policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pucku: "Grubość lodu może być nierówna i zmienna, warunki zmieniają się pod wpływem temperatury, prądów wodnych i wiatr, lód może wyglądać na bezpieczny, a w rzeczywistości być osłabiony lub kruchy. Brak stałego nadzoru i kontroli stanu tafli" - czytamy w komunikacie.
"W ciągu sezonu pokrywa lodowa, w zależności od warunków atmosferycznych ulega najróżniejszym przemianom. Nowy, świeży lód (najczęściej tzw. czarny lód) jest mocniejszy od starego lodu (najczęściej szary lód lub śniegolód)" - ostrzegają strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy.


Minus piętnaście, zamarznięte jezioro. Gdzie tu zagrożenie?
jeżeli od dłuższego czasu panują duże mrozy i tafla lodu jest gruba, a akwen, na którym jest lodowisko jest płytki, to rzeczywiście zabawa pod okiem osoby dorosłej nie powinna stwarzać zagrożenia. - Do wypadków i tragedii dochodzi najczęściej, gdy pojawia się odwilż - mówi w rozmowie z eDziecko.pl Łukasz Kisielewski, były policjant z Łeby. - Najważniejsze jest, żeby dziecko wiedziało, iż to, iż z tatą, czy mamą wiele razy było na danym zamarzniętym jeziorze, czy rzece, nie oznacza, iż może tam iść samodzielnie, kiedy chce. "Przecież tata pozwalał, to wejdę i sprawdzę, czy lód nie pęknie" - takie myślenie to przepis na nieszczęście - wyjaśnia nasz rozmówca. - Chodzi o to, żeby z dzieckiem rozmawiać i dokładnie wyjaśniać mu różne zagrożenia. Nie tylko zimą, ale przez cały rok - dodaje.



A ty? Pozwalasz dzieciom jeździć na łyżwach na naturalnych lodowiskach? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: ewa.rabek@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału