Przemoc nie zawsze zaczyna się od uderzenia. Często narasta latami, a osoba, która jej doświadcza, długo nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje, albo wstydzi się poprosić o pomoc. Gdzie szukać wsparcia i jak reagować, gdy podejrzewamy, iż ktoś z naszego otoczenia jest krzywdzony? O tym, a także o ostatnich wydarzeniach w polskich szkołach i kampanii „Dzieciństwo bez Przemocy”, rozmawiamy z Patrycją Durską, Krakowską Rzeczniczką ds. Przeciwdziałania Przemocy.
Małgorzata Armada, KRKNews.pl: Czym zajmuje się Pani jako rzeczniczka ds. przeciwdziałania przemocy w Krakowie i jakie są Pani najważniejsze zadania?
Patrycja Durska, Krakowska Rzeczniczka ds. Przeciwdziałania Przemocy: Stanowisko rzeczniczki ds. przeciwdziałania przemocy to pierwsza taka funkcja w Polsce. W naszym mieście istnieje od 5 maja 2025 roku. Do moich zadań należy m.in. nadzór nad standardami ochrony małoletnich w miejskich jednostkach i koordynacja działań antyprzemocowych pomiędzy instytucjami miejskimi, służbami i organizacjami pozarządowymi.
Bardzo ważne jest dla mnie również szerzenie świadomości na temat przemocy oraz szeroko pojęta profilaktyka i prewencja. Wychodzę z założenia, iż im więcej zainwestujemy w profilaktykę, tym mniej będziemy musieli inwestować we wspieranie osób doznających przemocy. Zgodnie z raportem SGH i Niebieskiej Linii IPZ wsparcie osoby doznającej przemocy w ciągu dwóch lat od zgłoszenia wynosić może od 17 tys. do aż 188 tys. zł na osobę lub rodzinę. Warto więc zadbać o zapobieganie nie tylko z perspektywy empatii wobec ofiar, ale również w kontekście oszczędności dla Państwa.
Biorę też czynny udział w ogólnopolskich akcjach społecznych, koordynując ich działania na terenie Krakowa. Jednym z takich przykładów jest zainaugurowana 5 października kampania „Dzieciństwo bez Przemocy”.
Na czym polega ta inicjatywa i w jaki sposób nasze miasto jest w nią zaangażowane?
Organizatorem kampanii jest Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – w tym roku jest to trzecia odsłona i jej głównym tematem jest przemoc psychiczna i emocjonalna. Jej cel to wywołanie u dorosłych potrzeby wzięcia wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci.
W poprzednim roku koordynowałam działania Krakowa w kampanii z polecenia Wiceprezydentki Krakowa Marii Klaman. Razem z krakowskim Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, Fundacją To Ja Dziecko i Teatrem im. J. Słowackiego zorganizowaliśmy konferencję na temat Standardów Ochrony Małoletnich dla krakowskiej oświaty, służb i sądownictwa. Z kolei we współpracy ze Staromiejskim Centrum Kultury przeprowadziliśmy ogólnomiejski konkurs plastyczny z nagrodami dla dzieci – w konkursie nadesłano prawie 200 prac. A w finale kampanii 19 listopada podświetliliśmy miejskie budynki na czerwono i zorganizowaliśmy wraz z krakowską policją i strażą miejską przemarsz dzieci ulicami centrum miasta. Na marsz przyszło ok. 600 dzieci wraz z nauczycielami.
Na ten rok planujemy podobne przedsięwzięcia plus kolejne – jestem w trakcie przygotowywania projektu wystawienniczego w przestrzeni miejskiej o którym nie mogę jeszcze mówić, ale mam nadzieję, iż w jego efekcie edukacja antyprzemocowa wyjdzie naprzeciw Krakowiankom i Krakowianom na ulice naszego miasta.
Natomiast już dziś zapraszam dzieci i szkoły do wzięcia udziału w konkursach, które lada chwila ogłosimy na miejskich stronach internetowych oraz moim profilu rzeczniczym na Facebook’u.
Mnóstwo inicjatyw organizowanych jest w szkołach, domach kultury, mnóstwo organizuje policja, a korzystając z tej rozmowy chciałabym serdecznie zaprosić Państwa – nie tylko instytucje, ale też osoby prywatne – do wzięcia udziału w kampanii – na stronie https://dziecinstwobezprzemocy.pl/ znajdą Państwo pomysły na działania, scenariusze, webinary. Działania dobrze jest zarejestrować na stronie kampanii – w ten sposób Kraków pojawia się na ogólnej jej mapie jako mocne, czerwone serce.
Wracając do Pani pracy: czy mieszkańcy Krakowa zgłaszają się do Pani bezpośrednio po pomoc?
Tak, choć tego typu zgłoszeń nie ma dużo. Nie udzielam bowiem osobiście porad psychologicznych czy prawnych, bo nie posiadam takich kompetencji, ale kieruję osoby potrzebujące wsparcia do odpowiednich instytucji. To ważne, bo nie każdy ma siłę samodzielnie szukać informacji w Internecie i kontaktować się z kolejnymi miejscami. Rozmawiam więc z taką osobą o jej potrzebach i pomagam jej znaleźć adekwatną formę pomocy. Sytuacje są różne, ale to rozwiązanie się sprawdza.
Czy wiemy, jak duża jest skala przemocy w Krakowie? Co pokazują dostępne statystyki?
Informacje dotyczące przemocy w Polsce są rozproszone, dlatego trudno precyzyjnie określić skalę zjawiska. W Krakowie dysponujemy m.in. statystykami dotyczącymi procedury „Niebieskiej Karty”. Trzeba jednak pamiętać, iż obejmują one wyłącznie zgłoszone przypadki, w których wszczęto procedurę. To tylko część sytuacji, w których dochodzi do krzywdzenia.
Według danych na 18 września 2026 roku odnotowano 3023 osoby doznające przemocy. Około 30 procent z nich stanowią dzieci. Dla porównania, w całym 2025 roku było to 3309 osób, a w 2024 roku – 2816. Możliwe więc, iż w tym roku liczba ta będzie wyższa niż w poprzednim.
Jak interpretować wzrost liczby procedur „Niebieskie Karty” w Krakowie?
Większa liczba wszczętych procedur nie musi oznaczać, iż samych przypadków jest więcej. Wzrost może wynikać z dwóch czynników. Po pierwsze, rośnie świadomość społeczna. Ludzie coraz lepiej rozumieją, czym jest przemoc, jak może stopniowo eskalować i gdzie szukać pomocy.
Drugim czynnikiem jest nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej z 2023 roku, która rozszerzyła katalog osób objętych procedurą. Uwzględniono w nim również dzieci będące świadkami przemocy między rodzicami. Obserwowanie takich sytuacji może być dla nich równie traumatyczne jak bezpośrednie doświadczanie krzywdy.
Co może prowadzić do tak poważnych aktów przemocy, jak ostatnie ataki w polskich szkołach?
Myślę, iż jedną z głównych przyczyn może być nieograniczony dostęp młodych ludzi do internetu – cyfryzacja daje nam mnóstwo korzyści, ale i pułapek, przed którymi nie potrafimy chronić naszych dzieci. Każde brutalne działanie jest natychmiast filmowane, a informacje o nim błyskawicznie się rozprzestrzeniają. Przemoc, zarówno wobec innych, jak i wobec siebie samych staje się plagą, instrukcje – jak skrzywdzić siebie lub inna osobę – dostępne są w różnych formach, a algorytmy podsuwają je już bardzo młodym ludziom. Jednocześnie w sieci działają grupy radykalne, dla których dzieci i młodzież są szczególnie cenne ze względu na ich podatność na wpływy nietrudno namówić je do skrajnych działań.
Znaczenie ma również przykład, jaki młodzi ludzie czerpią od dorosłych. Debata publiczna w ostatnich latach stała się bardzo agresywna, a pojęcie wolności słowa jest, moim zdaniem, nadużywane. Widać to również w polityce, gdzie osoby o odmiennych poglądach potrafią odnosić się do siebie z dużą agresją, a wiele takich zachowań uchodzi im na sucho. To może prowadzić do naśladownictwa. Dzieci po prostu nas naśladują.
Co możemy zrobić jako społeczeństwo, żeby zapobiegać takim tragediom?
Nikt z nas nie zagwarantuje, iż nigdy nie dojdzie do tak brutalnego ataku. Nie ma systemu, który zapewni pełne bezpieczeństwo. Te tragiczne wydarzenia powinny jednak skłonić nas do wspólnego działania na rzecz najmłodszych.
Jednym z problemów, które obserwuję zarówno jako rzeczniczka ds. przeciwdziałania przemocy, jak i matka dorosłych już dzieci, jest brak porozumienia między rodzicami a nauczycielami. Pedagodzy starają się wspierać podopiecznych, dbać o ich zdrowie psychiczne i pomagać im budować dobre relacje, ale często brakuje zaangażowania ze strony opiekunów.
Kampanie społeczne nie trafiają do wszystkich, którzy potrzebują wsparcia. Rodzice przychodzący na wywiadówki, odbierający telefony ze szkoły i interesujący się tym, co dzieje się z ich pociechami, nie są głównymi adresatami takich działań. Najtrudniej dotrzeć do rodzin, w których małoletni są zaniedbywani, a przemoc jest na porządku dziennym. W takich sytuacjach szczególnie trudno o skuteczną pomoc. Osoby, które same doświadczają krzywdy, mogą później krzywdzić innych. Z reguły bity bije. jeżeli chodzi o dzieci i młodzież musimy być bardzo ostrożni z typowaniem ofiary i tzw. sprawcy. Też ponoszone konsekwencje muszą być inne niż w przypadku dorosłych.
Jak rozpoznawać sygnały ostrzegawcze i zapobiegać eskalacji takich sytuacji?
Może to zabrzmi banalnie, ale podstawą są edukacja i zwiększanie świadomości. Trzeba też wzmacniać rolę pedagogów, pracowników socjalnych i asystentów rodziny, którzy bezpośrednio pracują z rodzinami przeżywającymi kryzysy wychowawcze.
Powinniśmy reagować na groźby i fascynację brutalną przemocą. jeżeli nie kontrolujemy, co nasze dziecko robi w internecie, trudno będzie nam wychwycić potencjalne zagrożenia. Warto od czasu do czasu sprawdzić, czym się interesuje, jakie profile obserwuje i jakie strony odwiedza. Dzięki temu możemy zauważyć niepokojące sygnały.
Czy mamy dane dotyczące skali przemocy fizycznej i psychicznej w krakowskich szkołach?
Nie dysponujemy takimi danymi. Tak jak wspomniałam wcześniej, w Polsce przez cały czas brakuje jednolitego systemu, który pozwalałby porządkować informacje o przemocy z uwzględnieniem wieku i płci osób, których dotyczy, a także rozróżniać poszczególne grupy, na przykład seniorów.
Wróćmy do Internetu. Cyberprzemoc to w dzisiejszych czasach coraz większe wyzwanie. Gdzie szukać pomocy i jak zgłaszać takie przypadki?
Tak, to ogromny problem, co widać choćby bez specjalistycznej wiedzy. Zapobieganie cyberprzemocy jest bardzo trudne. Natomiast w skali ogólnopolskiej działa serwis Dyżurnet.pl, prowadzony przez NASK. Można tam zgłaszać nielegalne i szkodliwe treści w internecie. To jest adres, który z pewnością warto znać. W Krakowie można również zgłaszać takie przypadki do komórki małopolskiej policji zajmującej się przestępczością cyfrową, ale także na każdy komisariat policji.
W lutym i w marcu organizujemy działania w ramach kampanii „Dzień bezpiecznego internetu” (10 lutego) – zapraszam do odwiedzania mojego profilu na facebook’u – Patrycja Durska – Krakowska Rzeczniczka ds. przeciwdziałania przemocy – informuję tam na bieżąco o zbliżających się wydarzeniach. Staramy się w nich pochylić nad zagrożeniami czyhającymi w sieci na młodzież.
Jakie działania podejmuje Kraków, by zapobiegać przemocy wśród dzieci i młodzieży?
Każda gmina musi mieć gminny program przeciwdziałania przemocy i zespół interdyscyplinarny zajmujący się procedurą „Niebieskie Karty”. W krakowskich placówkach oświatowych realizowane są też własne programy profilaktyczne, choć na dodatkowe zajęcia często brakuje czasu. Ponadto w działania na rzecz dzieci i młodzieży angażuje się krakowskie Miejskie Centrum Profilaktyki Uzależnień. To ważne także dlatego, iż ponad połowa zgłoszeń w ramach procedury „Niebieskie Karty” w Krakowie dotyczy przypadków, w których osoba stosująca przemoc była pod wpływem alkoholu.
Gdzie w Krakowie można szukać pomocy psychologicznej i prawnej, jeżeli doświadcza się przemocy?
Jeśli zagrożone jest życie lub zdrowie, należy dzwonić pod numer 112. Natomiast gdy podejrzewamy, iż dochodzi do przemocy domowej, choćby jeżeli nie mamy pewności, możemy zgłosić to policji lub Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej – najlepiej bezpośrednio do filii rejonowej Ośrodka. Pracownicy tych instytucji są uprawnieni do wszczynania procedury „Niebieskie Karty”.
W Krakowie polecam przede wszystkim Ośrodek Interwencji Kryzysowej przy ul. Radziwiłłowskiej 8B oraz Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy przy ul. Krakowiaków 46. W obu miejscach można uzyskać pomoc również w sytuacji nagłego kryzysu o każdej porze dnia i nocy. Dostępne jest tam wsparcie psychologiczne i prawne, a także możliwość tymczasowego schronienia, również dla osób z dziećmi. Liczba miejsc jest ograniczona.
Działa też Krakowski Telefon Zaufania, czynny w godzinach 16–21. Trzeba pamiętać, iż dostęp do psychologa w ramach NFZ bywa trudny ze względu na długie kolejki. Są jednak miejsca, w których można uzyskać pomoc szybciej, m.in. w zakresie wsparcia psychologicznego dla dzieci i młodzieży. Na Dunajewskiego mieści się też Centrum Praw Kobiet. Oni podobnie dysponują pomocą psychologiczną i prawną, a także grupami wsparcia.
Jak możemy pomóc osobie, co do której podejrzewamy, iż doświadcza przemocy, ale sama o tym nie mówi?
Już sama uważność i dostrzeżenie, iż z daną osobą może dziać się coś niepokojącego, są bardzo ważne. jeżeli nie mamy pewności, warto z nią porozmawiać wprost, ale bez udzielania rad i naciskania na konkretne działania. Najważniejsze, by wysłuchać jej w życzliwy sposób i pokazać, iż nie jest sama.
Osoby doznające przemocy często są izolowane od rodziny i przyjaciół, czują się samotne i nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Możemy zapewnić je o swoim wsparciu, zaproponować, iż pójdziemy z nimi do Ośrodka Interwencji Kryzysowej lub innej placówki. Warto też przekazać im numery telefonów, pod które mogą zadzwonić, kiedy będą gotowe szukać pomocy.
Poza tym, jak już wspomniałam, możemy nasze podejrzenia, zgłosić policji lub Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej. Nie bójmy się tego robić również wtedy, gdy nie mamy pewności, co dokładnie dzieje się w danym domu. Zgłoszenie pozwala zweryfikować sytuację, a wszczęcie procedury „Niebieskie Karty” nie przesądza o czyjejś winie, to nie jest postępowanie karne. Co ważne, przemoc można zgłosić anonimowo, nie trzeba podawać swoich danych ani numeru telefonu.
To może kontrowersyjne pytanie, ale czy osoby stosujące przemoc również mogą liczyć na pomoc?
Tak, w ramach procedury „Niebieskie Karty” funkcjonują programy korekcyjno-edukacyjne, do których kierowane są osoby stosujące przemoc. Uczą się na nich m.in. regulowania emocji i komunikacji. Chęć uczestnictwa wciąż nie jest duża, ale osoby prowadzące zajęcia mówią, iż ci, którzy przełamią opory i przyjdą na kilka spotkań, często doceniają tę możliwość. Zdarza się, iż udział w programie pomaga im realnie poprawić jakość życia.
Uważam, iż pomoc osobom stosującym przemoc jest niezwykle ważna! One bardzo często też były krzywdzone, dlatego nie potrafią inaczej radzić sobie z emocjami, a pomagając jednej takiej osobie, ratujemy kilka innych – to mogą być kolejne partnerki i partnerzy, dzieci, koleżanki i koledzy tych dzieci, ich partnerzy w dorosłości itd. A więc – znowu świetna inwestycja i kaskadowe pozytywne działanie.
Jakie działania w mieście są planowane w najbliższym czasie związane z przeciwdziałaniem przemocy?
Oprócz działań w ramach wspomnianej wyżej kampanii „Dzieciństwo bez przemocy”, planujemy udział w międzynarodowej kampanii „16 dni bez przemocy ze względu na płeć” – działania dopiero się klarują, ale z pewnością już mogę zaprosić m.in. na warsztaty Wen Do dla mieszkanek Krakowa, które cieszyły się popularnością w poprzednim roku – są to zajęcia nie tylko z samoobrony fizycznej, ale także budujące autonomię i wspierające asertywność wśród uczestniczek. Na zimę planuję działania skierowane do rodzin, w szczególności seniorów – warto taki temat poruszyć w okolicach świąt.
Lada chwila zakończę też prace nad ewaluacją Standardów ochrony Małoletnich w Gminie Miejskiej Kraków – przez całe lato zbierałam formularze ewaluacyjne z miejskich jednostek, których jest około 400, aby poddać je zbiorczej analizie i wytyczyć kierunki działań, tak aby krakowskie dzieci były jeszcze lepiej zabezpieczone, a osoby pracujące z dziećmi zaopatrzyć w narzędzia potrzebne do jak najsprawniejszego zaopiekowania małoletnich.









