Dzieci Zamojszczyzny patronują szkole

kronikatygodnia.pl 1 godzina temu
W uroczystości uczestniczyli uczniowie, nauczyciele i rodzice oraz zaproszeni goście, w tym m. in. przedstawiciele władz gminy, powiatu zamojskiego i Akademii Zamojskiej, na czele z burmistrzem Szczebrzeszyna Rafałem Kowalikiem, starostą zamojskim Stanisławem Grześko i rektorem zamojskiej uczelni, prof. Pawłem Skrzydlewskim, parlamentarzyści oraz Jadwiga Czerw, wiceprezes Zarządu Okręgowego Środowiska Dzieci Zamojszczyzny w Zamościu. Miasto Zamość reprezentowali wiceprezydenci Marta Pfeifer i Szymon Skorniewski. Starosta Stanisław Grześko objął uroczystość honorowym patronatem. – Nadanie szkole imienia Dzieci Zamojszczyzny to wydarzenie, które wykracza daleko poza ramy zwykłej uroczystości szkolnej. To głęboki akt historycznej sprawiedliwości, tożsamości i pamięci – mówiła Marta Pfeifer.Wiceprezydent Zamościa przypomniała o tragedii najmłodszych mieszkańców regionu, którzy podczas II wojny światowej padli ofiarą niemieckich wysiedleń i represji. Zwróciła się również do uczniów. – Waszym patronem są Wasi rówieśnicy sprzed lat. To z ich historii macie czerpać naukę na przyszłość. Niech to będzie dla Was drogowskazem, jak wielką wartością jest pokój, wolność, wzajemny szacunek i możliwość bezpiecznej nauki w wolnej Ojczyźnie – podkreśliła.Decyzję o nadaniu szkole imienia Dzieci Zamojszczyzny radni podjęli w kwietniu. Była ona odpowiedzią na wspólny wniosek Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców i Samorządu Uczniowskiego. Oficjalnie patron obowiązuje od 1 września. Uroczystość była również okazją do przekazania placówce sztandaru.Przypomnijmy. W nocy z 27 na 28 listopada 1942 r. rozpoczęła się akcja wysiedleńcza ludności polskiej, która objęła cztery powiaty: biłgorajski, hrubieszowski, tomaszowski i zamojski. Została ona przeprowadzona w sposób bardzo brutalny. Niemcy otaczali wieś szczelnym kordonem, dając jej mieszkańcom jedną godzinę na zabranie bagażu podręcznego, nakazując jednocześnie pozostawienie na miejscu całego mienia ruchomego, nieruchomego i inwentarza żywego. Niejednokrotnie w trakcie wysiedlania osoby starsze, chore bądź niepełnosprawne były zabijane na miejscu. Pozostałych kierowano do obozów przejściowych w Zamościu i Zwierzyńcu, gdzie poddawano ich selekcji. Byli oni wywożeni na roboty przymusowe do III Rzeszy bądź do obozów koncentracyjnych lub poddawani – z przyczyn rasowych – procesowi germanizacji.Dotyczyło to dzieci. Wielącza została wysiedlona w grudniu 1942 r. Niemcy zamierzali wysiedlić prawie 700 osad, ale ze względu na opór ludności i skuteczną walkę zbrojną partyzantów z AK i BCh do sierpnia 1943 r. niemieckie deportacje objęły blisko 300 polskich wsi. Okupanci wywieźli z rodzinnych domów ok. 110 tys. osób, w tym ponad 30 tys. dzieci.
Idź do oryginalnego materiału