Dziecko przyszło na świat równo o północy. Dokładnie wtedy, gdy elektroniczny zegar na sali porodowej zamigotał zielonym światłem i wskazania zmieniły się z 23:59 na 00:00. Lekarka i położna wymieniły porozumiewawcze spojrzenia, a dyżurująca neonatolożka naprędce pochwyciła nieruchome, sine ciałko, przeniosła je na przewijak i od razu sięgnęła po ssak. Maluch nie oddychał. Rodząca, odwróciwszy […]