
Wystawa Winter Stations ponownie przyciąga tłumy na Woodbine Beach. Coroczna ekspozycja plenerowych instalacji artystycznych, prezentująca prace twórców z Ameryki Północnej, pozostaje jedną z ulubionych zimowych atrakcji w Toronto.
Pierwszy dzień wydarzenia zaskoczył frekwencją, czemu – zdaniem uczestników – sprzyjała niespodziewanie łagodna pogoda. „To idealna wymówka, by wyjść z domu o tej porze roku” – mówiła w rozmowie z blogTO jedna z mieszkanek.

Stała bywalczyni Barb Houghton, odwiedzająca Winter Stations od początku istnienia projektu, zwróciła jednak uwagę na problem dostępności. Podkreśliła, iż piaszczysta lokalizacja utrudnia udział osobom z ograniczoną mobilnością. „Sztuka mogłaby być bardziej przystępna” – oceniła.

Mimo tych uwag wielu torontończyków podkreśla wyjątkowy klimat wydarzenia. „To jasny, radosny widok, na który czekamy w lutym. Świetna propozycja na Family Day” – komentowali uczestnicy.

W tym roku zaprezentowano m.in. instalacje „Glaciate”, przygotowaną przez profesorów i studentów Toronto Metropolitan University we współpracy z Uniwersytetem Ming Chuan, oraz „Crest”, autorstwa studentów University of Waterloo.
Winter Stations można oglądać do 30 marca.









