Gdy byłam w pracy, mój mąż poszedł odebrać dzieci, a gdy przyszłam do domu, nie otworzył mi drzwi.

naszkraj.online 6 godzin temu
Gdy wypełniam dyżur w szpitalu w Warszawie, Marek Nowak wbiega po nasze dzieci z przedszkola. Podbiegam do drzwi jego kamienicy, a on milczy nie otwiera przeprostu. Mieszkam pod jednym dachem z rodzicami w Krakowie, a Piotrek i Zuzia nasze pociechy zostają pod opieką Marka. Nie dlatego, iż ich kocha, ale dlatego, iż postanowił mnie tak […]
Idź do oryginalnego materiału