Jedna z radnych chciała uzyskać konkretne dane dotyczące liczby uczniów i wychowanków oddziału przedszkolnego, którzy teoretycznie powinni pobierać naukę w Żmudzi, ale z różnych powodów uczęszczają do ościennych placówek.- W tej chwili nie potrafię podzielić się precyzyjną informacją. Sądzę jednak, iż grupa dzieci, dla których szkołą obwodową jest nasza szkoła, ale które uczą się na co dzień gdzie indziej, liczy ok. 10 osób. Mówię o klasach 1-8. Należy też wspomnieć o osobach, które znalazły się w innych szkołach ze względu na swój stan zdrowia. W tym przypadku mowa, jak sądzę, o ok. 5 osobach. Proszę jednak wybaczyć, nie potrafię podać konkretnej liczby – odpowiedziała szefowa placówki.Podobne zagadnienie zostało poruszone także w kontekście młodszych dzieci, w wieku przedszkolnym.- Edukacja przedszkolna nie jest obowiązkowa. Obowiązek ten realizowany jest jedynie w przypadku sześciolatków. I z tego, co mi wiadomo, wszyscy, którzy powinni znaleźć się w naszej grupie sześciolatków, faktycznie do niej uczęszczają – dodała dyrektor Halina Steczuk.W ocenie radnej statystyki, które opisują edukacyjne wybory uczniów i ich rodziców, przemawiają niestety na niekorzyść placówki w Żmudzi. Jak podniesiono w czasie obrad, liczba uczniów, którzy z różnych względów – także w związku z problemami organizacyjnymi w najmłodszych klasach – trafiają do innych placówek, ma z roku na rok rosnąć.- Rozmawiam z rodzicami i wiem, iż martwią się o rozwój dzieci. Czy podjęte zostaną działania, które pozwoliłyby zmniejszyć skalę negatywnych zjawisk? Czy pracujecie państwo nad tym, aby dzieci pozostawały tutaj? – dociekała radna.W opinii dyrektor mniejsza liczba uczniów w klasach, które realizują edukację wczesnoszkolną, wynika przede wszystkim z faktu, iż rodzi się mniej dzieci.- Chciałabym zauważyć, iż w klasach I-III uczą akurat nauczyciele, którzy mają największe doświadczenie i najdłuższy staż pracy. Sądzę więc, iż te dzieci są pod dobrą opieką. Oczywiście, zdarzają się przypadki, kiedy jeden z nauczycieli musi udać się na dłuższe zwolnienie, taka sytuacja miała miejsce, i wymaga to od nas wówczas dodatkowych działań. Proszę zwrócić uwagę na to, iż nauczyciele pracują w różnych placówkach, łącząc swoje zajęcia w jeden etat – zauważyła dyrektor szkoły w Żmudzi.Dodatkowe pytania zasygnalizowano również w kontekście podziału niektórych klas.Ponieważ zagadnień, o których wyjaśnienie zwróciła się do dyrektor radna i jednocześnie mama zrodziło się dosyć dużo, postanowiliśmy poprosić władze gminy, aby w porozumieniu z kierownictwem szkoły sformułowały dodatkowe odpowiedzi.W skierowanej do nas wiadomości zauważono, iż różnica w ogólnej liczbie uczniów wynika przede wszystkim z faktu, iż w istocie wzięto pod uwagę dane z dwóch różnych okresów.- Okres liczony od stycznia 2025 do sierpnia 2025 to drugi semestr roku szkolnego 2024/2025 (z liczbą 260 uczniów w szkole, w tym 69 dzieci w czterech oddziałach przedszkolnych i 191 w kl. 1-8), natomiast czas liczony od września do grudnia 2025 to pierwszy semestr roku szkolnego 2025/2026 z liczbą 243 uczniów w szkole (w tym 58 dzieci w trzech oddziałach przedszkolnych) – podkreśliła dyrektor Steczuk.Odpowiadając na pytanie o mniejszą liczbę uczniów, potwierdziła tezy, które sformułowała w czasie obrad.- Chodzi oczywiście o niż demograficzny, ale również migrację rodziców i dzieci do innych miejscowości. Z przyczyn osobistych trafiło do innych placówek 11 uczniów, natomiast z przyczyn zdrowotnych 15 uczniów. W tej grupie znalazły się także osoby, które wybrały szkoły specjalne. Ale na przestrzeni roku przyjęliśmy również siedmiu uczniów z innych gmin – zaznaczyła dyrektor.Organizacja pracy szkoły przebiega, jak nam wyjaśniono, przy uwzględnieniu wszystkich obowiązujących przepisów prawa. - Arkusz organizacji pracy szkoły, opracowany w oparciu o ramowe plany nauczania i kwalifikacje nauczycieli, zatwierdzony jest przez organ prowadzący i organ nadzorujący. Podczas nieobecności nauczycieli np. z przyczyn zdrowotnych, organizowane są doraźne, bieżące zastępstwa tak, aby w miarę możliwości realizować treści podstawy programowej. Omawiany w czasie obrad przypadek dotyczył nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej i zajęć informatycznych w klacie pierwszej, którego absencja wymagała wspomnianych już działań. Oddelegowani do tego zastępstwa zostali tylko i wyłącznie dyspozycyjni nauczyciele, z największym stażem pracy i kwalifikacjami. W chwili pozyskania informacji o przedłużającym się zwolnieniu lekarskim, dyrektor szkoły sporządził aneks, w którym przyporządkował godziny zajęć innym nauczycielom, do czasu powrotu nauczyciela ze zwolnienia lekarskiego. Korekty wymagał także plan zajęć w szkole. Dyrektor poinformował o wszystkim rodziców na zorganizowanym przez siebie zebraniu – przeczytaliśmy w odpowiedzi na nasze pytanie.Czytaj także:Gm. Leśniowice. Gminno-powiatowe układanki inwestycyjne. Kto porozumiał się z zarządem, a kto nie?Gm. Leśniowice. Nakreślili nowy, finansowy plan. Nie obędzie się bez deficytu"Miniinwestycja" w Rakołupach Dużych wzbudziła wątpliwości mieszkańcówGm. Leśniowice. Ochotnicy z Leśniowic przesiedli się na nowy wóz. Pomogły środki z Unii Europejskiej [ZDJĘCIA]