GORYCZ NA DNIE DUSZY Od dawna czekają na ciebie w domu dziecka! Wynoś się z naszej rodziny! wykrzyczałam zachrypniętym głosem, próbując poskromić wzburzenie. Obiektem mojego gniewu był mój kuzyn, Bartosz. Boże, jak go kochałam w dzieciństwie! Złote włosy, błękitne oczy, zawsze uśmiechnięty. To był cały Bartosz. …Rodzina często spotykała się przy wspólnym stole na święta. […]