Gwiazda Jaśniejąca
-Co to za kobieta przy Kossucie?- Zapytał student ekonomii z Konga swoją nauczycielkę węgierskiego.
-Mówiła, iż zwierzęta węgierskie są częścią społeczeństwa i cierpią tak samo, wziął sobie to do serca i po zrazy już nie sięgnął.-Odpowiedziała.
-Prawdziwi ludzie.- Uśmiechnął się.
-No i rewolucja się udała.-Nauczycielka aż zapłonęła z dumy.
*
Student wyszedł zapalić jointa, ukrywał przed rodzicami swój rastafarianizm, gdyby się dowiedzieli, ze studiów nici.
Na niebie zajaśniała jasna gwiazda, to znak, iż wszyscy są godni, tylko Babilon przez cały czas śpi.









