Egzamin dojrzałości nasza klasa IVa zdawała w budynku I Liceum Ogólnokształcącego im. Leona Kruczkowskiego, najlepszego (wcale nie dlatego, iż innego nie było!) ogólniaka w Chodzieży. Cztery oddziały dawały jakieś 130 abiturientów, z których większość wypełniła salę gimnastyczną. Kilkoro humanistów (po adekwatnych fakultetach) pisało maturę w zwykłej sali lekcyjnej z matematykami, których też była garstka. Dla pierwszych (pośród nich i ja) okazało się to zbawcze już na pisemnym egzaminie z matematyki. Gdy na tablicy napisano zadania (dla humanistów), obleciał nas paraliżujący strach, a oblicza wyraziły głęboką rozpacz. Nasi uzdolnieni w tej dziedzinie koledzy tylko uśmiechali się, nie dowierzając, z jakim banałem mają nam… pomóc. Niemniej do dziś pamiętam (niezasłużoną) dumę, gdy oddawałem pracę na długo przed czasem. Pół wieku temu zdana choćby najlepiej matura nie otwierała drzwi na uczelnie, uprawniała natomiast do egzaminów wstępnych, a znaczna część naszej klasy z marszu sięgała po indeksy najlepszych polskich uniwersytetów i politechnik. Bo to dobry ogólniak był…
I znów kwitną kasztanowce… [FELIETON MARTENKI]
angora24.pl 4 miesięcy temu
- Strona główna
- Edukacja
- I znów kwitną kasztanowce… [FELIETON MARTENKI]
Powiązane
Rekrutacja do programu MOST
2 godzin temu
Medal UW dla prof. Ewy Pałasz-Rutkowskiej
2 godzin temu
Uniwersytet Warszawski „Top Marką 2026”
3 godzin temu
Bez Chin Rosja, By Leżała – ft. dr hab. Michał Lubina
3 godzin temu
Kierunki przyszłości
5 godzin temu
Czym Kierują Się Politycy? – ft. dr hab. Michał Lubina
5 godzin temu














