Jeden incydent mocno wpłynął na Prusa i pogłębił jego lęki. Na spacerach zaczął mu towarzyszyć uzbrojony w rewolwer przyjaciel
Zdjęcie: Pogrzeb Bolesława Prusa
Spoliczkowanie przez studentów pogłębiło jego lęki i katastrofalnie wpłynęło na codzienne życie. Sprzyjało jednak pracy pisarskiej, bo zamknięty w gabinecie jak w klasztornej celi wznosił się na wyżyny swojego talentu. Sienkiewiczowi było żal Prusa, iż ten dał się wciągnąć "ugodowcom" w ich lizusowskie akcje na cześć cara.






