Dobrze, iż w domu jeszcze tyle spraw Babcia Waleria z trudem otworzyła furtkę, powoli podeszła do drzwi, długo mocowała się ze starym, zardzewiałym zamkiem, weszła do swojej nieogrzewanej chaty i opadła na krzesło przy zimnym piecu. W powietrzu czuć było stęchliznę i wilgoć. Zaledwie trzy miesiące jej nie było, a pajęczyny już zdążyły oblepić sufit, […]