Dzisiaj piszę te słowa, by opowiedzieć wam historię, która zmieniła moje życie.
Asia zaszła w ciążę. Jej mąż, Krzysztof, przez cały ten czas nie odstępował jej na krok. Spełniał każde jej zachcianki. Wreszcie nadszedł ten moment, i Krzysztof zawiózł Asię do szpitala. Gdy na świat przyszła zdrowa córeczka, odetchnął z ulgą. Zmęczony, ale szczęśliwy nowo upieczony tata wrócił do domu, by odpocząć. Następnego dnia przyjechał odwiedzić żonę i córkę.
Pańskiej żony tu nie ma oznajmiła mu pielęgniarka.
Niemożliwe! nie wierzył Krzysztof. Może wyszła gdzieś? Proszę jej poszukać!
Nie, odeszła. Oto list odpowiedziała pielęgniarka, podając mu złożoną kartkę. Krzysztof rozwinął ją i zbladł.
Kierownik działu sprzedaży, Krzysztof, był wolny, więc gdy zobaczył młodą i piękną Asię, od razu się zakochał. Pierwszego dnia pracy podeszła do niego z uśmiechem.
Dzień dobry, kolego powiedział ciepło, tak iż Asia mimowolnie zatrzymała na nim wzrok.
Dzień dobry odpowiedziała miękkim głosem.
Wprowadzi cię w obowiązki Ola, nasza najstarsza stażem. Przeczytaj instrukcję i powodzenia dodał, spoglądając w stronę koleżanki.
Kiedy wyszedł, kobiety w biurze szeptały między sobą:
Od kiedy nasz Krzysztof tak interesuje się nowymi pracownikami? śmiała się Ola.
Asia obserwowała. Młoda, ledwie dwadzieścia dwa lata, a już zniszczyła kilka małżeństw. choćby podczas studiów uwikłała się w romans z znacznie starszym wykładowcą, który jednak zerwał kontakt, gdy plotki dotarły do jego żony.
Pewnego dnia Krzysztof zaproponował jej kawę po pracy.
Czemu nie? Jesteś moim szefem, a z szefem warto mieć dobre relacje odparła z niewinnym uśmiechem.
Krzysztof, trzydziestolatek, który nigdy nie był żonaty, gwałtownie się zakochał. Ich związek rozwinął się błyskawicznie, a koledzy ze zdumieniem przyjęli wiadomość o ich ślubie.
Asia postawiła warunek żadnych dzieci. Krzysztof liczył, iż z czasem zmieni zdanie, ale ona za każdym razem ucinała temat.
Pewnego dnia zobaczył ją płaczącą w łazience z testem ciążowym w ręku.
Asia jesteś w ciąży? zapytał z nadzieją.
Kiwnęła głową, a on podniósł ją z radości, ona zaś wybuchnęła płaczem.
Nie chcę rodzić! Nie chcę być gruba! Zrób coś!
Ale Krzysztof całował jej mokre od łez policzki.
Nie złość się, to szczęście. Będziemy mieli dziecko!
Asia chciała przerwać ciążę, ale Krzysztof zdążył ją powstrzymać. W końcu uległa, pod warunkiem, iż nie będzie zajmować się dzieckiem w nocy ani zmieniać pieluch. Przez całą ciążę Krzysztof był przy niej, spełniając każdą zachciankę. Gdy urodziła się córeczka, odetchnął z ulgą.
Następnego dnia w szpitalu usłyszał:
Pańskiej żony tu nie ma. Uciekła, zostawiła dziecko.
Niemożliwe! Może wyszła? nie wierzył.
Nie, zostawiła ten list podała mu pielęgniarka kartkę.
Krzysztof rozwinął ją i zbladł.
Nie szukaj mnie.
Asia zniknęła. Nie odbierała telefonów, zmieniła numer. Po półtora miesiąca zadzwoniła:
Spakuj moje rzeczy. Mój Artur je odbierze. Rozwód załatw sam.
Nie wspomniała choćby o córce. Tak Krzysztof został sam ojcem i matką dla małej Alinki.
Pewnego dnia zadzwoniła nauczycielka syna jego nowej znajomej, Zofii.
Proszę natychmiast przyjść do szkoły! powiedziała ostro i się rozłączyła.
Zofia, zaniepokojona, pobiegła do szkoły. Jej Danielek zawsze był spokojny co się stało?
W szkole zobaczyła syna z zadrapaniem na policzku i jego koleżankę, Alinkę, która krzywo na niego patrzyła.
Mamo, to ona pierwsza! Nazwała mnie bez taty! tłumaczył się Danioł.
Tato, ja nic szepnęła Alina.
Rodzice spojrzeli na siebie i wybuchnęli śmiechem.
Może pizzę? zaproponował Krzysztof.
Dzieci gwałtownie się pogodziły, a dorośli również.
Minął czas. Krzysztof i Zofia często wspominali tę ich pierwszą, dziwną znajomość.
Nie ma tego złego
Teraz Zofia czeka na narodziny synka. Alinka i Danioł już wybrali imię będzie miał na imię Bartek.
Dziś wiem, iż czasem największe dramaty prowadzą nas tam, gdzie mamy być. Cierpienie uczy pokory, a życie potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Trzeba tylko uwierzyć, iż po burzy zawsze wychodzi słońce.








