Każdemu by się taka „pomoc” przydała Poluśka, dzisiaj do was wpadnę, pomogę ci z wnukami. Paulina ścisnęła komórkę ramieniem przy uchu, próbując jednocześnie kołysać wrzeszczącego Maksyma, który wyglądał, jakby od tygodnia nie jadł. Pani Nadziejo, dziękuję, ale dajemy sobie r… Sygnał. Teściowa już się rozłączyła. W salonie huk to Szymek wywalił pudło z klockami, a […]