Google kończy erę całkowicie darmowej sztucznej inteligencji. Już od 9 października za dostęp do zaawansowanych modeli Gemini trzeba będzie zapłacić około 100 złotych miesięcznie. Darmowa wersja zostanie drastycznie obcięta. Zobacz, co to oznacza dla użytkowników.
Grafika poglądowa (generowana automatycznie -Gemini)Modele 3.1 Pro i 3.6 Flash trafiają za paywall. Co zostanie za darmo?
Firma Google podjęła decyzję o radykalnym ograniczeniu bezpłatnego dostępu do swojego flagowego narzędzia AI. Od 9 października zaawansowane wersje sztucznej inteligencji – w tym popularne modele Gemini 3.1 Pro oraz Gemini 3.6 Flash, umożliwiające dotąd bezpłatną analizę dużych zbiorów danych, pisanie skomplikowanego kodu i rozwiązywanie trudnych zadań logicznych – będą dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów. Koszt abonamentu wyniesie około 100 zł miesięcznie.
Dla użytkowników darmowych pozostanie jedynie uproszczona wersja Gemini 3.5 Flash-Lite. Choć poradzi sobie ona z prostymi pytaniami i szybkim wyszukiwaniem informacji, nie zaoferuje już wsparcia przy tworzeniu złożonych dokumentów czy programowaniu. Google, które dotychczas udostępniało swoje rozwiązania AI najszerzej na rynku, dołącza tym samym do modelu pełnej komercjalizacji.
Nowy asystent Argon i niepokój branży cyberbezpieczeństwa
Jak podaje „The Guardian”, w tym samym czasie ogłoszono debiut nowego, niezwykle potężnego asystenta Gemini o nazwie Argon. Urzędnicy i eksperci podkreślają jednak, iż model ten na razie trafi wyłącznie do wąskiego grona specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa. Istnieją bowiem powracające obawy, iż tak zaawansowane narzędzie mogłoby zostać wykorzystane przez hakerów do przeprowadzania skomplikowanych cyberataków.
Cios dla branży IT ze Śródmieścia, Woli i Mokotowa. Jak poradzą sobie specjaliści?
Decyzja amerykańskiego giganta technologicznego dotknie w pierwszej kolejności tysiące pracowników sektora nowych technologii, marketingu oraz studentów w całej Polsce. W Warszawie zmiany odczują przede wszystkim zagłębia biurowe i klastry startupowe zlokalizowane w gęsto zaludnionych dzielnicach biznesowych.
Dla programistów, analityków i menedżerów pracujących w biurowcach na Woli, Mokotowie czy w Śródmieściu ograniczenie darmowego dostępu do modeli Pro i Flash oznacza konieczność zakupu płatnych licencji firmowych lub przejście na uboższy wariant Lite. Przedsiębiorcy ze
Źródło: businessinsider







